Reklama

Firmy energetyczne wyczekują 2020 roku

Ponad pół roku zamieszania wokół ustawy prądowej kupi nam zaledwie kilka miesięcy spokoju. – Na 2020 roku patrzę z niepokojem, bo sprzedawcy będą chcieli odbić sobie utracone dochody z 2019 r. – mówi „Parkietowi" Jan Sakławski, ekspert Kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy.
Firmy energetyczne wyczekują 2020 roku

Foto: AdobeStock

Według niego sprzedawcy energii są w fatalnej kondycji. – Już dziś mam do czynienia z firmami, które stają na głowie, żeby zachować płynność finansową – podkreśla Sakławski, komentując sytuację niezależnych firm, które dotychczas działały pod bokiem państwowych graczy. Ci zaś radzą sobie lepiej, bo przy wielomiliardowych obrotach są po prostu bardziej odporni na zawirowania.

Ta elastyczność ma granice: przykładem oferty promocyjne proponowane przez konsultantów firmy Energa Obrót, w ramach których konsumenci już od jesieni (a więc jeszcze w okresie zamrożonych cen) płaciliby za prąd 50 proc. drożej – za to z gwarancją utrzymania stawki w 2020 r. Oznacza to odejście od taryf zatwierdzanych przez URE i przejście na stawki wolnorynkowe.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama