Eurotel mocno w dół, aż do umownej granicy bessy
Telekomunikacyjna
spółka pokazała tydzień temu wyniki za I kw., które rynek odebrał
negatywnie. We wtorek notowania otworzyły się luką spadkową, przebijając
średnią z 50 sesji. Wtorkowa świeca doji nie wyhamowała zniżki i w
czwartek cena zeszła długą czarną świecą do średniej z 200 sesji, czyli
do umownej granicy hossy. Oscylatory sygnalizują już silne wyprzedanie
rynku, co daje nadzieje na odbicie, ale jeśli wspomniana granica pęknie,
będzie to potencjalny sygnał zmiany trendu i zejścia na niższe rejony
cenowe. Wtorkowa luka wyznacza teraz najbliższy obszar oporu.