3,5 tys. mieszkań sprzedali deweloperzy w lutym w siedmiu największych aglomeracjach – wynika ze wstępnego monitoringu Otodom Analytics.
Odbicie sprzedaży mieszkań w lutym? W dłuższym horyzoncie to wynik stabilny i słaby
To o 30 proc. więcej niż w - najgorszym od wakacji – styczniu oraz o 9 proc. mniej niż rok wcześniej. Od 2024 r. sprzedaż oscyluje wokół 3 tys. miesięcznie.
W przypadku podaży takiej stabilności nie ma, w lutym do sprzedaży weszło 3,2 tys. mieszkań, o 18 proc. mniej niż w mocnym styczniu i 25 proc. mniej niż rok wcześniej. Do sprzedaży weszło mniej lokali niż w tym czasie deweloperzy sprzedali, co – poza listopadem – nie miało miejsca od grudnia 2023 r.
Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka działu badań rynku mieszkaniowego w Otodom Analytics zastrzega, by z odbicia względem stycznia nie wyciągać pochopnych wniosków. „W latach 2020-2024 lutowa sprzedaż mieszkań tylko raz, w 2022 r., nie była wyższa niż w styczniu. Więc z wnioskami w stylu: nowe otwarcie, teraz będzie tylko lepiej, zaskakujące przebudzenie popytu jeszcze poczekajmy” – podkreśliła we wpisie na LinkedIn.
Czytaj więcej
Posłowie Polski 2050 złożyli projekt ustawy o obowiązku podawania w internecie cen na pierwotnym rynku mieszkaniowym. Kary mają sięgać do 10 proc....
Oferta nowych mieszkań w siedmiu największych miastach wciąż bardzo duża
Mimo przewagi sprzedaży nad wprowadzeniami w lutym, oferta lokali w siedmiu największych miastach na koniec tegoż miesiąca wzrosła o 1 proc., do 57,5 tys. To oznacza, że część mieszkań ujętych wcześniej w monitoringu jako sprzedane, wróciła do oferty. Najbardziej prozaiczny powód to nieuzyskanie finansowania przez nabywców, choć zawsze pojawiają się sugestie, że sami deweloperzy mają wpływ na dane: sterują podażą oznaczając pule lokali jako zarezerwowane i zwalniając je w wygodnym momencie. Takie sugestie pojawiły się chociażby w kwietniu zeszłego roku.
Czytaj więcej
Po grudniowym odpoczynku deweloperzy uruchomili w styczniu więcej inwestycji niż na początku 2021 r., kiedy otoczenie makro im sprzyjało.
Ferie zimowe nie pomieszały szyków deweloperom tak, jak wakacje
Na początku lutego, w programie „Prosto z Parkietu”, Kuniewicz oceniała, że I kwartał 2025 r. pod względem sprzedaży może wypaść dość słabo. Przy drogim i trudno dostępnym kredycie mieszkania kupują teraz głównie zamożniejsi Polacy, którzy kupować mogą, ale nie muszą.
- W I kwartale mamy ferie zimowe, co nie jest bez znaczenia. Zakupami mieszkań na rynku deweloperskim zainteresowana jest co do zasady grupa osób zamożniejszych i – uwaga – starszych. Już raz ta grupa zniknęła nam z rynku, co odbiło się na sprzedaży – w wakacje. Spodziewam się, że ta grupa będzie też korzystać z ferii. W związku z tym naturalnie spodziewamy się niższej sprzedaży, pewnie poniżej 3 tys. Główna grupa popytowa nie jest w tej chwili przymuszona do zakupu. Ma do wyboru olbrzymią ofertę mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym – i nie musi się spieszyć. Agencje pośrednictwa i deweloperzy, z którymi rozmawiamy, wyraźnie wskazują, że na rynku nie ma pośpiechu, nie ma presji, by domykać transakcje. W związku z tym I kwartał może być słabszy – powiedziała Kuniewicz.
Na koniec lutego oferta mieszkań w siedmiu największych aglomeracjach była o 51 proc. większa niż rok wcześniej. Należy pamiętać, że sytuacja w poszczególnych miastach jest mocno zróżnicowana, w części popyt i podaż są względnie zbilansowane – w rozumienia wielkości oferty do tempa sprzedaży. Część miast boryka się z nadpodażą. Szczegółowe dane za luty Otodom Analytics poda wkrótce.