Obszarem najintensywniejszych działań innowacyjnych oraz licencyjnych Zakładów Azotowych Puławy jest wytwarzanie kaprolaktamu. To organiczny związek chemiczny, na bazie którego wytwarza się poliamidy służące dalej do produkcji włókien syntetycznych, np. nylonu, oraz tworzyw sztucznych. Firma z Puław – razem z Azotami Tarnów oraz Instytutem Chemii Przemysłowej – jest współtwórcą tzw. polskiego procesu produkcji kaprolaktamu.
– W dużej mierze dzięki patentom w tej dziedzinie zajęliśmy w tym roku drugie miejsce w rankingu firm, które uzyskały najwięcej patentów w Polsce w latach 2004–2008 – deklaruje Grzegorz Kulik, rzecznik zakładów.Teraz Puławy wprowadzają w produkcji kaprolaktamu nowe rozwiązania, których celem ma być zmniejszenie zużycia benzenu, amoniaku, tlenu i innych surowców oraz mediów energetycznych, np. pary.
[srodtytul]Do Austrii i Arabii Sudyjskiej [/srodtytul]
Jednak innowacyjne rozwiązania puławskich inżynierów nie dotyczą tylko produkcji kaprolaktamu. Technologię odpylania wież granulacyjnych stosowaną początkowo przy produkcji saletry amonowej, a potem mocznika zakłady sprzedały do Austrii, a ostatnio – poprzez spółkę córkę Prozap – również do Arabii Saudyjskiej.
[srodtytul]Do Indii, Chin i Indochin [/srodtytul]
Wspomniane już Azoty Tarnów udostępniły m.in. licencję dotyczącą technologii wytwarzania tworzywa sztucznego politrioksanowego. W ubiegłym roku sprzedały firmie Gujarat State Fertilizers z Indii technologię modernizacji wytwórni cykloheksanonu.
Niewielka Luvena szczyci się opracowaniem własnej technologii wytwarzania kwasu fluorowodorowego z kwasu fluorokrzemowego. – W oparciu o naszą technologię i doświadczenie zbudowano i w tym roku uruchomiono w Chinach pierwszą na świecie dużą instalację przemysłową tego typu – mówi Jacek Żurawski, rzecznik prasowy Luveny. Zdolności produkcyjne chińskiej instalacji to 20 tys. ton kwasu fluorowodorowego rocznie.
Przed szansą sprzedania licencji do Azji stanęły także wiosną tego roku Zakłady Chemiczne Police. Z propozycją współpracy przy wydobywaniu i wzbogacaniu rud ilmenitowych, a także pozyskania technologii produkcji bieli tytanowej (czyli substancji wykorzystywanej do wytwarzania farb) zgłosiły się do polskiej spółki dwie firmy z Wietnamu.
[srodtytul]Rosną wydatki na badania[/srodtytul]
Grupa Ciech zaplanowała na ten rok na inwestycje innowacyjne i rozwojowe w swoich spółkach wydać około 100 mln zł. Podobne nakłady grupa poniosła też w zeszłym roku. – Wskaźnik innowacyjności, czyli procentowy udział wydatków na innowacje w przychodach firmy wynosi u nas około 3 proc. – mówi Krzysztof Grad, rzecznik prasowy Ciechu. – To poziom typowy dla największych europejskich koncernów branży chemicznej – dodaje. W jego opinii o skali innowacyjności wdrażanych przez Ciech przedsięwzięć świadczy to, że na ich realizację spółki z grupy otrzymały około 140 mln zł funduszy pomocowych.
[srodtytul]Na innowacje stawia również ZAK [/srodtytul]
(d. Zakłady Azotowe Kędzierzyn). Najlepiej świadczy o tym zwiększenie wydatków, jakie na prace badawczo-rozwojowe ponosi spółka. W 2006 r. ZAK przeznaczył na ten cel niespełna 0,3 mln zł, a w ciągu trzech kwartałów tego roku – już ponad 2,65 mln zł. W przyszłym roku zakłady planują wydać na badania i rozwój około 4,57 mln zł. – W 2018 r. tego typu nakłady mają wzrosnąć do prawie 5 mln zł – deklaruje Alicja Stronciwilk z ZAK.
Także Luvena planuje, że w kolejnych latach będzie przeznaczać na badania i rozwój coraz większe kwoty. W 2008 r. było to niespełna 680 tys. zł, a w 2009 r. – już prawie 740 tys. zł.