Wypłaty akcjonariuszom nawet całego ubiegłorocznego zysku Dębicy (wyniósł 81,6 mln zł) domagać się będzie w czasie dzisiejszego WZA oponiarskiej spółki największy akcjonariusz mniejszościowy. Chodzi o grupę funduszy inwestycyjnych PZU kontrolujących ponad 12,1 proc. kapitału Dębicy.
Propozycja zarządu Dębicy zakłada wypłatę połowy zysku, czyli 2,96 zł w przeliczeniu na akcję. Z naszych ustaleń wynika, że PZU TFI może zaproponować nawet podwojenie tej kwoty. Jak to uzasadnia? Argumenty za podwyższeniem dywidendy odnaleźć można w piśmie przesłanym w zeszłym tygodniu do Dębicy przez PZU TFI, do którego dotarł „Parkiet”. PZU TFI zwraca się w nim do zarządu oponiarskiej spółki o udzielenie informacji w trybie?przewidzianym przez kodeks spółek handlowych, tj. o wskazanie przesłanek ustalenia dywidendy na poziomie 50?proc. zysku za 2010 r., jak również prosi zarząd o dokonanie oceny, czy kapitał akcyjny Dębicy jest optymalnie wykorzystywany.
[srodtytul]PZU TFI: kapitał Dębicy wykorzystywany niefektywnie[/srodtytul]
W uzasadnieniu składanych pytań PZU TFI przypomina, że?od początku bytności na giełdzie Dębica dzieli się z akcjonariuszami zarobkiem, często wypłacając całość zysku za miniony rok, i wobec dobrej sytuacji finansowej producenta opon wskazany byłby powrót do tej praktyki. PZU TFI przekonuje, że planowane na lata 2011–2013 spore inwestycje w modernizację zakładu, których koszt ma wynieść ponad 70 mln USD, nie stanowią uzasadnienia dla zatrzymania połowy zysku.
[srodtytul][b]Czytaj komentarz [link=http://blog.parkiet.com/mayer/2011/06/07/dywidenda-czesciej-niz-raz-w-roku/]Dywidenda częściej niż raz w roku?[/link][/b][/srodtytul]
Finansowy akcjonariusz wskazuje, że Dębica nie posiada długu netto (środki pieniężne zgromadzone na kontach spółki są wyższe od jej zadłużenia odsetkowego) i nie będzie mieć problemów z pozyskaniem finansowania zewnętrznego na inwestycje. W końcu PZU TFI podnosi, że przy takiej strukturze finansowania działalności firmy kapitał Dębicy nie jest optymalnie wykorzystywany.
[srodtytul]Spór wciąż nierozwiązany[/srodtytul]
Nasi rozmówcy zbliżeni do PZU TFI przyznają, że liczą na poparcie Goodyeara, głównego akcjonariusza Dębicy. Przypominają, że w minionym roku złożoną przez fundusze propozycję przeznaczenia 86 proc. zarobku Dębicy na dywidendę przyjęto głosami amerykańskiego koncernu kontrolującego ponad 66 proc. kapitału Dębicy.
Czy tak się stanie i tym razem? Do zamknięcia tego wydania gazety nie udało się nam uzyskać komentarza w tej sprawie ani od większościowego akcjonariusza, ani od Dębicy.
Ubiegłoroczne poparcie przez Goodeyar wniosku PZU TFI o wyższą dywidendę było dość zaskakujące, biorąc pod uwagę kilkuletni konflikt między akcjonariuszami. Inwestor?finansowy sugeruje, że Goodyear, główny kontrahent Dębicy, nadużywa swojej pozycji jako akcjonariusza, kupując opony po niskich cenach, i czerpie z tego dodatkowe korzyści. Druga strona ma zgoła odmienne zdanie – w jej ocenie Dębica dobrze zarabia na współpracy z głównym akcjonariuszem, a PZU chce zmusić Goodyeara do ogłoszenia wezwania na pozostałe akcje Dębicy po kursie znacznie przewyższającym rynkową wycenę spółki.
[srodtytul]Zarząd nie zawsze ma rację[/srodtytul]
Różnice w opiniach między zarządem a akcjonariuszami lub między samymi akcjonariuszami o wysokości dywidendy nie są niczym nadzwyczajnym. W tym roku zarząd Synthosu proponował, aby cały zeszłoroczny zysk netto w wysokości ponad 96,84 mln zł przeznaczyć na kapitał zapasowy. Akcjonariusze oświęcimskiej spółki, z pośrednio kontrolującym blisko 58 proc. kapitału spółki Michałem Sołowowem, mieli jednak inne zdanie i przegłosowali wypłatę 95 proc. zysku w formie dywidendy.
Wbrew rekomendacji zarządu Bogdanki chcącej zatrzymania całości (227,3 mln zł) zarobku w spółce zagłosowali w tym roku akcjonariusze tejże spółki. Złożony przez PTE PZU wniosek o wypłatę 21 proc. zysku jako dywidendę poparły inne fundusze emerytalne obecne w akcjonariacie węglowej spółki. OFE nie zawsze są tak zgodne. W trakcie tegorocznego WZA Elektrobudowy Aviva OFE największy z akcjonariuszy spółki sprzeciwił się wypłacie dywidendy w wysokości 6 zł na akcję wobec 4 zł proponowanych przez zarząd. Większość akcjonariuszy spółki, w tym kilka innych funduszy emerytalnych, była jednak za głębszym sięgnięciem do kasy spółki.
[srodtytul]MSP chce i dostaje więcej[/srodtytul]
Przez lata zwolennikiem rozbijania skarbonek giełdowych spółek wbrew rekomendacjom zarządów był Skarb Państwa. W połowie 2008 r. akcjonariusze Orlenu właśnie na wniosek MSP zdecydowali o wypłacie dywidendy wielkości 25 proc. zysku za 2007 r. Na wypłatę dywidendy Orlen musiał zaciągnąć kredyt. Z kolei w 2009 r. akcjonariusze Zakładów Azotowych Puławy postanowili, że spółka przeznaczy na dywidendę nie 82,2 mln zł, jak proponował zarząd, ale aż 166,3 mln zł. W 2011 r. dywidendę ponaddwukrotnie wyższą od proponowanej przez zarząd głosami Agencji Rozwoju Przemysłu przyjęto w Rafamecie.
[mail=blazej.dowgielski@parkiet.com]blazej.dowgielski@parkiet.com[/mail]
[ramka][srodtytul]Opinia[/srodtytul]
Piotr Cieślak, wiceprezes stowarzyszenia inwestorów indywidualnych
[b]Wypłata nie powinna szkodzić rozwojowi firmy [/b]
Udział w zysku w postaci dywidendy to jeden z podstawowych przywilejów akcjonariuszy. Nie oznacza to oczywiście, że spółki powinny wypłacać zyski bez względu na okoliczności.Moim zdaniem jeśli zarząd rekomenduje walnemu zgromadzeniu akcjonariuszy pozostawienie zysku netto w spółce zamiast wypłaty dywidendy, powinien to dobrze uzasadnić. Zdarza się, że menedżerowie mówią o potrzebach inwestycyjnych przedsiębiorstwa, ale w sposób niedostateczny przedstawiają te plany akcjonariuszom. Inwestorom trudno wtedy ocenić, co będzie bardziej opłacalne – czy zainkasowanie gotówki czy też zaczekanie na efekty inwestycji w postaci lepszych wyników i wzrostu kursu.Jeśli jednak rekomendacja zarządu o pozostawieniu pieniędzy w firmie jest poparta mocnymi argumentami, nie jest do końca dobrze, jeśli akcjonariusze głosują inaczej. Może to bowiem zaszkodzić rozwojowi przedsiębiorstwa. AR[/ramka]