Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 04.12.2015 05:10 Publikacja: 04.12.2015 05:10
Krzysztof Krempeć, prezes Mercora.
Foto: Archiwum
Problemem pozostaje trudny rynek rosyjski, na którym grupa zmaga się ze spadkiem przychodów spotęgowanym dewaluacją rubla. – W odpowiedzi na trudną sytuację panującą na wschodzie rosyjska spółka rozszerzyła ofertę o produkty z pozostałych segmentów działalności grupy i aktywne zabezpieczenia przeciwpożarowe. Naszą przewagą jest lokalna produkcja, która pozwala wygrywać z międzynarodową konkurencją, szczególnie w obliczu spadku wartości rubla – wyjaśnia Krzysztof Krempeć, prezes Mercora. Jeśli chodzi o ocenę perspektyw tego rynku, szef spółki pozostaje ostrożny, wskazując na wciąż niepewne otoczenie polityczno-gospodarcze. Jednocześnie dodaje, że szansą dla kierunku wschodniego są zamówienia z nowych rynków. W tym celu Mercor poczynił już pewne starania, zdobywając pierwszy kontrakt w Kazachstanie, jednocześnie zakładając tam spółkę handlową celem pozyskania kolejnych zamówień.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Ponad pół miliarda złotych przypada szacunkowo na giełdową spółkę za wybudowanie odcinka Rail Baltica w Estonii.
Nowe biurowce w Warszawie, nowe inwestycje mieszkaniowe i magazynowe, PRS i dywidendy – to tylko część założeń nowej strategii.
Co nie udało się we wtorek, w środę odrobiono z nawiązką. Optymizm napędził kursy.
We wtorek otoczenie nie sprzyjało, za to w środę kursy spółek budowlanych zaczęły rosnąć. Skąd ten optymizm?
Kontrolowana przez Skarb Państwa spółka będzie dalej budować biura, magazyny i mieszkania, stawia też na PRS. PHN będzie płacić dywidendy, może utworzyć REIT, jeśli zostaną przyjęte przepisy, które to umożliwią.
Na te zmiany – i poprawę konkurencyjności – branża budowlana czekała od lat. Publiczni zamawiający będą mogli odrzucać oferty firm spoza UE.
Kontrolowana przez Skarb Państwa spółka będzie dalej budować biura, magazyny i mieszkania, stawia też na PRS. PHN będzie płacić dywidendy, może utworzyć REIT, jeśli zostaną przyjęte przepisy, które to umożliwią.
Na te zmiany – i poprawę konkurencyjności – branża budowlana czekała od lat. Publiczni zamawiający będą mogli odrzucać oferty firm spoza UE.
Bilion złotych wart jest tort inwestycji finansowanych ze środków publicznych: drogowych, kolejowych i w energetyce. A co z ryzykiem kumulacji robót?
Na wtorkowej konferencji największej grupy budowlanej najważniejsze będą wątki dotyczące perspektyw. Wyniki roczne rynek już zna.
Deweloperzy są skłonniejsi do negocjacji z klientami, ale czy będzie to miało odzwierciedlenie w spadku cen ofertowych? Myślę, że najbliższe kwartały będą czasem szeroko pojętej stabilizacji – mówi Marcin Krasoń, ekspert Otodom Analytics.
Cel na sześć lat to łącznie 14,5 mld zł przychodów i pół miliarda złotych zysku netto. Akcjonariusze mają dostawać dywidendy.
W lutym wzrost sprzedaży nowych mieszkań wobec stycznia wyniósł 30 proc. W szerszym kontekście sytuację rynkową lepiej charakteryzuje słowo „stabilizacja” niż „odbicie”.
Zaczynamy wspinać się z głębokiego dołka na górę, co przypomina lata 2018–2019, ale tym razem góra jest wyższa i przebywanie na szczycie potrwa dłużej. To rodzi wyzwania – mówi Damian Kaźmierczak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas