Gospodarka

UCITS IV przyjmiemy bez opóźnień

Unijna dyrektywa UCITS IV (Undertakings for Collective Investment in Transferable Securities IV) dotycząca rynku funduszy inwestycyjnych może – w przeciwieństwie na przykład do wdrożonej już dyrektywy MIFiD – wejść w życie bez opóźnienia, czyli w lipcu 2011 r.

Marcin Dyl, prezes IZFiA

Foto: GG Parkiet, Małgorzata Pstrągowska MP Małgorzata Pstrągowska

To zła wiadomość dla większości dużych polskich TFI, głównie ich zespołów inwestycyjnych.

Ministerstwo Finansów pracuje nad przygotowaniem odpowiedniego aktu prawnego. – Prawdopodobnie pod koniec roku stosowny projekt zostanie włączony do planu prac Rady Ministrów i na przełomie lat 2010 i 2011 będzie przekazany do parlamentu – mówi Magdalena Kobos, rzecznik resortu finansów. – Dlatego na tym etapie prac nie przewidujemy jakichkolwiek opóźnień – dodaje.

– To bardzo ważna informacja dla rynku. Podejrzewam, że większość przedstawicieli branży spodziewała się, że na implementację UCITS IV poczekamy jeszcze co najmniej dwa lata – mówi prezes jednego z TFI. Dla wielu towarzystw im później przepisy tej dyrektywy zostaną wdrożone do polskiego prawa, tym lepiej. Ma ona głównie ułatwić zarządzanie funduszami na odległość, a także m.in. przejmowanie funduszy, które pierwotnie nie należały do TFI z ich macierzystego kraju.

– W praktyce oznacza to, że stopniowo fundusze polskich TFI należących do zagranicznych grup kapitałowych będą przechodziły w ręce zarządzających w centrali lub od razu będą łączone z ich istniejącymi produktami – przewiduje osoba z branży TFI. Możliwy efekt? – Klienci będą być może wnosić standardowe europejskie opłaty, niższe od obowiązujących w Polsce – tłumaczy. A niektóre TFI będą składały się głównie z działów sprzedaży, zarządzający stracą pracę – dodaje.

Czy to dlatego Polska była przeciwko wprowadzeniu w Unii Europejskiej UCITS IV? – Niektóre rozwiązania mogą być zagrożeniem dla polskich funduszy – przyznaje Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, stowarzyszenia branżowego. Jego zdaniem rejestracja funduszu za granicą może oznaczać ograniczenie kosztów polskiego TFI. Szef IZFiA zwraca też uwagę, że w niektórych krajach „warunki prawne dla funkcjonowania towarzystwa są bardziej przyjazne”.

Równocześnie dyrektywa UCITS IV pozwoli polskim TFI, na podstawie tzw. europejskiego paszportu, szybciej i łatwiej wyjść z ofertą za granicę. Ale nie można zapominać o ostrzejszej konkurencji i na naszym rynku. – Nie spodziewam się nagłego zalewu polskiego rynku przez fundusze zagraniczne – zaznacza Dyl.


Wideo komentarz