Gospodarka

Ambitne cele połączonego Bank BGŻ BNP Paribas

Połączone banki BGŻ i BNP Paribas rozpoczynają działalność pod nową marką BGŻ BNP Paribas. Od 29 czerwca wspólne logo zawiśnie nad ponad 600 oddziałami.
Foto: materiały prasowe

W piątek zostanie uruchomiona też nowa strona internetowa banku oraz wspólny numer infolinii ( dotychczasowe będą nadal działać).

- Nie zmieniają się numery kont ani hasła do logowania, jedynie szata graficzna i logotyp – tłumaczy Małgorzata Nycz, dyrektor departamentu komunikacji marketingowej i strategii marki w połączonym banku. Wraz ze zmianami startuje kampania marketingowa, a w połowie lipca ruszy kampania reklamowa konta osobistego skierowana do nowych klientów ( wpływające na konto wynagrodzenie ma być oprocentowane w wysokości 4 proc.). Jesienią 2014 Grupa BNP Paribas przejęła Bank BGŻ, w kwietniu 2015 nastąpiła fuzja prawna. - Bank rozpoczyna działalność pod wspólną marką z ujednoliconą obsługą w oddziałach. Przed nami jeszcze jeden ważny krok czyli fuzja operacyjna i migracja systemów informatycznych. Planujemy zakończenie tego procesu do końca 2016- zapowiada Józef Wancer, prezes BGŻ BNP Paribas.

Po fuzji bank jest siódmym graczem na rynku pod względem aktywów i obsługuje 1,7 mln klientów, ale poprzeczkę stawia sobie wyżej. Jakie cele ma na kolejne 2-3 lata? - Chcemy być bankiem numer pięć na rynku. W obecnych warunkach trzeba mieć 8-10 procent udziałów w rynku, żeby „być na radarze" i chcemy taką skalę osiągnąć w najbliższych kilku latach – powiedział Józef Wancer. Obecnie udział banku jest szacowany na 5-6 proc.

W strukturach połączonego banku nadal i na dotychczasowych zasadach będzie działać oszczędnościowo- inwestycyjne ramię dawnego BGŻ czyli BGŻ Optima. Bank wciąż będzie rozwijał się w segmencie agro, gdzie ma 30 procentowy udział w rynku. Prezes Wancer poinformował, że po fuzji z obecnej sieci zostanie ponad 500 placówek. Wcześniej bank podawał, że zwolnienia pracowników obejmą do 1,8 tys. osób i będzie to proces rozłożony na 2 lata. Obecnie bank ma około 8 tys. pracowników.


Wideo komentarz