Tydzień na rynkach: Fed wciąż boi się inflacji

Z lektury zapisków z poprzedniego posiedzenia Fedu wynika, że stopy procentowe w USA raczej nie pójdą już w górę, ale też nieprędko zostaną obniżone. Inwestorzy weszli w tryb oczekiwania, o czym świadczą niewielkie zmiany na rynkach finansowych.

Publikacja: 24.11.2023 21:00

Kontynuacja spadków dolara pomogła notowaniom złota, które po raz drugi w ciągu ostatnich tygodni us

Kontynuacja spadków dolara pomogła notowaniom złota, które po raz drugi w ciągu ostatnich tygodni usiłowały przekroczyć poziom 2000 dolarów za uncję. Do środy, mimo zwyżki o 0,4 proc., sztuka ta się nie udała. Zabrakło około 10 dolarów.

Foto: Bloomberg

Małe zmiany cen różnego rodzaju aktywów świadczą o tym, że inwestorzy mają trudność z interpretacją wydarzeń i reakcją na nie.

Wall Street bardziej optymistyczna niż Europa

Dolar kontynuował tendencję spadkową, ale w dość symbolicznej skali. Podobnie było na rynku długu, gdzie rentowność amerykańskich dziesięcioletnich obligacji skarbowych zniżkowała nieznacznie, schodząc w okolice 4,4 proc. Zbliżający się koniec roku powinien jednak sprzyjać nieco większej zmienności notowań, choć pewnie w pierwszym rzędzie dotyczyć to będzie rynku akcji.

Na razie główne indeksy nowojorskiego parkietu kontynuują falę wzrostową, ale jej dynamika jest znacznie niższa niż w poprzednich tygodniach. S&P 500, Dow Jones i Nasdaq Composite do środy zwyżkowały solidarnie po około 0,9 proc.

Symbolicznej korekty doznał jedynie indeks mniejszych amerykańskich spółek Russell 2000. Na głównych parkietach naszego kontynentu w ostatnich dniach zmiany indeksów były niewielkie. Można to interpretować zarówno jako słabnięcie trwającej od końca października tendencji wzrostowej lub jako symboliczną korektę po silnej zwyżce z poprzedniego tygodnia. DAX po zwyżce sięgającej do środy 0,2 proc. podjął na razie nieudaną próbę ataku na 16 000 punktów. W tych okolicach byki mogą napotkać na opór, tak jak działo się w I połowie września. Paryski CAC 40 szedł w górę o 0,4 proc., a londyński FTSE 250 o 0,5 proc. W fazę bardziej wyraźnej korekty zdają się wchodzić indeksy małych i średnich firm niemieckich. mDAX zniżkował o 0,5 proc., a sDAX szedł w dół o 1,5 proc.

Zwyżkujący o 0,4 proc. indeks rynków wschodzących drugi tydzień z rzędu próbuje zbliżyć się do 40 punktów, widać jednak, że tu znajduje się poziom technicznego oporu. Sytuacja w ramach poszczególnych regionów była zróżnicowana.

W górę szły indeksy w Hongkongu i na Tajwanie, z kolei zniżkował chiński Shanghai Composite. Podobnie w naszym regionie, gdzie zwyżki miały miejsce w Rosji i Turcji, a spadki w Słowacji, Bułgarii i Estonii.

Czytaj więcej

Obligacje wciąż wyglądają atrakcyjnie

Byki nadal przeważają w Warszawie

Choć w ostatnich dniach impet wzrostowej fali nieco osłabł, to jednak wciąż na warszawskim parkiecie wyraźnie przeważają dobre nastroje. Do środy w górę szły wszystkie główne indeksy, a także większość wskaźników branżowych. Tym razem przewagę miał sektor małych i średnich firm. mWIG40 zwyżkował o prawie 2,1 proc., pokonując pułap 5500 punktów i osiągając tym samym poziom najwyższy od połowy stycznia ubiegłego roku. Jest już o niemal jedną trzecią wyżej niż na początku obecnego roku, a w czasie całej, trwającej od pierwszych dni października 2022 r. hossy zyskał prawie 58 proc. Nieco gorzej wiedzie się sWIG80, który w trakcie pierwszych trzech sesji minionego tygodnia zyskał 1,2 proc., a od początku roku rośnie o 21,5 proc. Cała trzynastomiesięczna fala hossy przyniosła zwyżkę o 35 proc. Indeks szerokiego rynku do środy zwyżkował o 0,9 proc. Drugi tydzień z rzędu bykom nie udało się wyniesienie indeksu powyżej 75 000 punktów, ale wciąż jest on o włos od ustanowienia historycznego maksimum. Od początku roku skala wzrostu nieznacznie przekracza 30 proc. Najsłabszym z głównej czwórki indeksów okazał się WIG20, rosnąc do środy o 0,6 proc. Nie zdołał także wyjść ponad 2250 punktów, po dwóch z rzędu nieudanych próbach. Do szczytu z połowy października 2021 r. brakuje jeszcze 9,5 proc., a do rekordu z początku 2018 r. ponad 15 proc. Wciąż umacniający się złoty już w znacznie mniejszym niż poprzednio stopniu pomaga indeksowi największych spółek. WIG20USD wciąż jest najmocniej (oprawie 36,5 proc.) rosnącym indeksem, licząc od początku roku, ale do środy zwyżkował już tylko o 0,9 proc.

Budownictwo górą

Spośród indeksów branżowych do środy najlepiej sprawował się WIG-budownictwo, zwyżkując o 5 proc. Tegoroczny lider (wzrost o ponad 71 proc.), WIG-budownictwo, w ostatnich dniach rósł o 2,8 proc., trzymając się w pobliżu poziomu najwyższego od połowy 2008 r. Drugi tydzień z rzędu wcześniejsze straty mozolnie odrabia WIG-energia, zwyżkując do środy o 1,1 proc.

W gronie blue chips pozytywnie wyróżniały się, zwyżkując do środy o 8,4 proc., akcje Pepco, które od początku roku skutecznie zapracowały na miano najgorszych walorów (zniżka o 47 proc.). Trwające od końca października wzrostowe odreagowanie od dwóch tygodni nabiera dynamiki. Sprzyja temu zapewnienie głównego akcjonariusza spółki, że nie zamierza sprzedawać papierów po obecnym kursie, który uznaje za niedowartościowany. O prawie 3,2 proc. w górę szły akcje Allegro, jednak nie stanowi to przełomu. Od czterech tygodni kurs waha się wokół 30 zł za akcję. O prawie 3 proc. rosły walory Cyfrowego Polsatu, które są w tym roku drugimi najmocniej tracącymi na wartości (spadek o niemal 28 proc.). Z kolei najlepsze od początku roku akcje Aliora (wzrost o 116 proc.) do środy zwyżkowały o 2 proc. Utrzymujące się od prawie dwóch miesięcy w trendzie bocznym papiery PGE rosły w ostatnich dniach o 1,8 proc. Spółka poinformowała, że jej zysk netto za III kwartał wyniósł 953 mln zł, czyli był o 45 proc. wyższy niż rok wcześniej. W dół szły akcje tylko pięciu spółek wchodzących w skład WIG20. Najmocniej, o 3,9 proc., zniżkowały walory JSW. Od czterech kolejnych tygodni poruszają się one w bok, oscylując wokół 50 zł. W środę opublikowano dane mówiące o spadku EBITDA w III kwartale o ponad 80 proc. względem ubiegłego roku. Strata netto wyniosła nieco ponad 1,2 mld zł. Mocno w dół poszły także przychody ze sprzedaży węgla. Tydzień kończy się sięgającą 1,2 proc. korektą trwającej od początku października zwyżki walorów PKO BP.

Złoto atakuje poziom 2000 USD

Kontynuacja spadkowej tendencji wartości dolara pomogła notowaniom złota, które po raz drugi w ciągu ostatnich tygodni usiłowały przekroczyć poziom 2000 dolarów za uncję. Do środy, mimo zwyżki o 0,4 proc., sztuka ta się nie udała. Zabrakło około 10 dolarów. Od początku roku notowania złota rosną o 9 proc. i można spodziewać się kontynuacji wzrostowej tendencji, jednak należy się liczyć z tym, że psychologiczny poziom oporu może stanowić poważną barierę. Wiele zależeć to będzie także od kondycji amerykańskiej waluty. Wsparciem dla kruszcu może być również spadek rentowności obligacji skarbowych i prawdopodobne łagodzenie polityki Fedu w perspektywie kilku miesięcy. Drugi tydzień z rzędu mocno drożeje platyna, tym razem o 3,2 proc. To jednak wciąż nie może stanowić podstawy tezy o przełomie na rynku tego metalu. Jedynie symbolicznie w górę szły do środy notowania palladu. O sygnałach pozytywnego przełomu można natomiast mówić w przypadku miedzi. Notowania tego metalu w ostatnich dniach zwyżkowały nieco ponad 2 proc. Tendencja wzrostowa trwa tu już piąty tydzień z rzędu, choć w tym czasie zdarzały się też niewielkie korekty. Od październikowego dołka miedź podrożała o 6,5 proc. W przypadku kontraktów terminowych dynamika tego ruchu jest nieco niższa. O prawie 1,7 proc. w górę szły ceny aluminium, pozostając w trendzie bocznym.

O niespełna 1,5 proc. rosły do środy ceny amerykańskiej ropy WTI, wracając w okolice 77 dolarów za baryłkę. Po czterech tygodniach silnej przeceny mamy więc do czynienia z niewielkim odreagowaniem. Miało to miejsce mimo informacji o zaskakująco mocnym wzroście zapasów surowca w Stanach Zjednoczonych. Europejska Brent drożała w podobnej skali, nieznacznie przekraczając 81 dolarów za baryłkę. Spadkową korektę kontynuowały notowania gazu ziemnego. Na nowojorskiej NYMEX zniżka wynosiła zaledwie 1,5 proc., ale w Holandii sięgała niemal 3 proc., a w Wielkiej Brytanii 1,7 proc.

Na rynku surowców rolnych sytuacja była zróżnicowana. Taniały wszystkie gatunki pszenicy oraz spadały ceny soi. W górę z kolei lekko szły notowania kukurydzy i rzepaku.

Analizy rynkowe
Bessa w pełnej okazałości
Materiał Promocyjny
ESG W NIERUCHOMOŚCIACH
Gospodarka krajowa
Stopy nie muszą przewyższyć inflacji, żeby ją ograniczyć
Analizy rynkowe
Spadki na giełdach boleśnie uderzają w portfele miliarderów
Analizy rynkowe
Dywidendy nie takie skromne
Analizy rynkowe
NewConnect: Liczba debiutów wyhamowała
Analizy rynkowe
Jesteśmy na półmetku bessy. Oto trzy argumenty