Reklama

Niechciane dziecko Volckera

Amerykański nadzór po czterech latach prac przyjął tzw. regułę Volckera, która miała być symbolem pokryzysowych reform. Na razie wygląda na symbol dysfunkcji systemu regulacyjnego.
Niechciane dziecko Volckera

Foto: Archiwum

Uchwalone w USA przepisy, które mają ograniczyć podejmowane przez banki ryzyko, są kolejnym aneksem do maksymy, wedle której dobrymi intencjami wybrukowane jest piekło. Regulacje, które mają w zamyśle uprościć sektor bankowy, same są nadzwyczaj skomplikowane. A przez to mogą uczynić banki jeszcze mniej przejrzystymi, niż były dotąd. To kolejny przykład zjawiska, które kilka lat temu błyskotliwie ujął Philip Wood, doradca kancelarii Allen & Overy: „Mieliśmy bańkę finansową, która teraz owocuje bańką prawną".

Pozostało jeszcze 93% artykułu

6 zł tygodniowo przez rok!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama