Po ostat­nim zej­ściu do je­go dol­ne­go ogra­ni­cze­nia (1,26 zł) po­ja­wi­ła się 4-se­syj­na kon­so­li­da­cja, któ­ra z koń­cem mi­nio­ne­go ty­go­dnia zo­sta­ła opusz­czo­na gó­rą. Przy­pusz­czam więc, że roz­po­czy­na się ruch w kie­run­ku gór­nej li­nii ka­na­łu. Po­nie­waż wy­bi­ciu w gó­rę to­wa­rzy­szy­ła lu­ka hos­sy, to w przy­pad­ku jej za­kry­cia ta­ka by­cza in­ter­pre­ta­cja zo­sta­ła­by moc­no nad­szarp­nię­ta. Stąd po­cząt­ko­wy stop loss tuż pod dol­nym ogra­ni­cze­niem lu­ki (1,31 zł). Na­tu­ral­nym ce­lem zwyż­ki jest zaś gór­na li­nia ka­na­łu. Trud­no w tej sy­tu­acji z gó­ry za­ło­żyć kon­kret­ny po­ziom ta­ke pro­fit. Moc­no przy­bli­ża­jąc, dał­bym 1,57 zł, przy czym w przy­pad­ku prze­bi­cia ostat­nie­go szczy­tu (1,43 zł) pod­niósł­bym też stop do ce­ny wej­ścia.

STOP: 1,31 zł

CEL: 1,57 zł

Po­przed­ni typ: PGE

Kup­no: 19,2 zł

Sprze­daż: 18,8 zł (stop loss)