Reklama
Rozwiń
Reklama

Rynkowej apokalipsy nie będzie

Wywiad: Loris Centola, jeden z szefów działu analiz inwestycyjnych w UBS?Wealth Management Research
Rynkowej apokalipsy nie będzie

Foto: Archiwum

Część ekonomistów obawia się, że na przełomie roku zbiegną się trzy niebezpieczne zdarzenia: fiskalne urwisko w USA, zaostrzenie kryzysu w strefie euro i dalszy ciąg spowolnienia gospodarczego w Chinach. Czy Pana zdaniem rzeczywiście jest się czego bać?

Gdyby inwestorzy tak bardzo obawiali się tych wszystkich zdarzeń, o których pan słusznie przypomniał, rynki nie doświadczyłyby takich wzrostów jak w ostatnich miesiącach. Jeżeli rzeczywiście inwestorzy baliby się, to czy amerykańskie akcje zyskałyby od początku roku ponad 15 proc., a polskie 27 proc., licząc w dolarach. Widzimy również, że zyskiwały rządowe obligacje, obligacje korporacyjne o dobrej jakości, drożały w tym roku niemal wszystkie klasy i podklasy aktywów. Choć więc ryzyko związane z urwiskiem fiskalnym, strefą euro i spowolnieniem w Chinach nadal istnieje, ale nie byłbym takim pesymistą. Myślę, że politycy i banki centralne podejmują teraz działania mające na różny sposób złagodzić te problemy.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama