Reklama

Rynkowej apokalipsy nie będzie

Wywiad: Loris Centola, jeden z szefów działu analiz inwestycyjnych w UBS?Wealth Management Research

Aktualizacja: 14.02.2017 17:31 Publikacja: 06.11.2012 14:00

Rynkowej apokalipsy nie będzie

Foto: Archiwum

Część ekonomistów obawia się, że na przełomie roku zbiegną się trzy niebezpieczne zdarzenia: fiskalne urwisko w USA, zaostrzenie kryzysu w strefie euro i dalszy ciąg spowolnienia gospodarczego w Chinach. Czy Pana zdaniem rzeczywiście jest się czego bać?

Gdyby inwestorzy tak bardzo obawiali się tych wszystkich zdarzeń, o których pan słusznie przypomniał, rynki nie doświadczyłyby takich wzrostów jak w ostatnich miesiącach. Jeżeli rzeczywiście inwestorzy baliby się, to czy amerykańskie akcje zyskałyby od początku roku ponad 15 proc., a polskie 27 proc., licząc w dolarach. Widzimy również, że zyskiwały rządowe obligacje, obligacje korporacyjne o dobrej jakości, drożały w tym roku niemal wszystkie klasy i podklasy aktywów. Choć więc ryzyko związane z urwiskiem fiskalnym, strefą euro i spowolnieniem w Chinach nadal istnieje, ale nie byłbym takim pesymistą. Myślę, że politycy i banki centralne podejmują teraz działania mające na różny sposób złagodzić te problemy.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

6 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.

Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.

Kliknij i poznaj ofertę.

Reklama
Analizy rynkowe
Ubiegłotygodniowi liderzy słabną. Budownictwo przejmuje pałeczkę lidera
Analizy rynkowe
Roszady w indeksach pod lupą inwestorów
Analizy rynkowe
Wejście indeksów na nowe szczyty przedłuża się. Czy to zły sygnał?
Analizy rynkowe
Spółki z WIG20 nie ustają w pogoni za rekordami wycen na giełdzie
Analizy rynkowe
Sygnity wciąż pod presją podaży. Byki są bezradne?
Analizy rynkowe
Paliwa kontra banki. Walka o przywództwo sektorowe na GPW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama