Reklama
Rozwiń
Reklama

Od chińskiego muru do polskiej ściany

Jeszcze kilkanaście lat temu w opinii przeciętnego Polaka typowym chińskim produktem był trampek. Polska kojarzyła się Chińczykom głównie z Jarmarkiem Europa, czyli Stadionem 10-lecia. Dominowała wymiana drobnotowarowa, choć towary liczono na kontenery. Chińskie – dla wielu Polaków – znaczyło i nadal znaczy: wyprodukowane w dużej ilości, czyli tanie, raczej przeciętnej jakości, wzorowane na wyrobach światowych marek.
Chińscy biznesmeni wychowani są w warunkach względnej wolności gospodarczej i silnej władzy, która w

Chińscy biznesmeni wychowani są w warunkach względnej wolności gospodarczej i silnej władzy, która wytycza granice i kierunki biznesu. Przyjeżdżając do Polski, chcieliby wiedzieć, kto w naszej administracji rządowej jest „Mr China”.

Foto: Archiwum

Choć i Polska, i Chiny szybko się zmieniają, ciągle jesteśmy niewolnikami tego wspomnienia i stereotypu. Chiny w 2006 roku Chiny wydały więcej na sektor badań i rozwoju niż Japonia, ustępując tylko USA. W Warszawie na miejscu jarmarku stoi najnowocześniejszy stadion piłkarski Europy. Rok temu na tym stadionie Huawei, chiński potentat produkujący urządzenia dla telekomunikacji, świętował 10-lecie swej działalności w Europie. W 2011 r. prezydent RP i przewodniczący ChRL podpisali oświadczenie o strategicznym partnerstwie obu państw. W 2012 r. chiński premier, właśnie podczas swej wizyty w Polsce, ogłosił utworzenie specjalnej linii kredytowej dla gospodarek naszego regionu. Chciałoby się powiedzieć, że przeskoczyliśmy chiński mur. Jest jednak inaczej: trenujemy, próbujemy i dość często odbijamy się o polską ścianę. Czasami odbijamy się nawet od ściany do ściany.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama