– Uważamy, że jeśli w Polsce nie dojdzie do drastycznego pogorszenia sytuacji epidemicznej i tak twardego lockdownu jak wiosną, to osłabienie aktywności gospodarczej w skali makro będzie znacznie mniejsze niż przy pierwszej fali pandemii wiosną – mówią eksperci banku.
W ich ocenie najważniejszym czynnikiem niepewności jest wpływ przebiegu pandemii na nastroje i zachowania konsumentów i firm. Podkreślają jednak, że obostrzenia w obecnym kształcie mają marginalny bezpośredni wpływ na poziom aktywności gospodarczej. Jednocześnie jednak duża dynamika pogorszenia sytuacji epidemicznej sugeruje, że prawdopodobnym scenariuszem jest dalsze zaostrzanie restrykcji, np. w kierunku rozwiązań zaproponowanych w państwach o większej liczbie zakażeń i zgonów (m.in. Czechy).