Technologie

Dilerzy telekomów różnie radzili sobie z epidemią

Eurotel, grupa prowadząca sieci salonów T-Mobile, Playa oraz sklepy dla Apple'a, zarobiła w I połowie br. więcej niż rok temu. Nie wyklucza przejęć i powrotu do dywidendy w 2021 r.
Foto: materiały prasowe

Nawet o 23 proc., do 24,6 zł, rósł w piątek na warszawskiej giełdzie kurs akcji gdańskiej spółki Eurotel, prowadzącej sieci sklepów operatorów telekomunikacyjnych platformy Canal+ Polska oraz Apple'a.

iDream pomógł zyskom

Inwestorzy docenili wyniki grupy kontrolowanej przez Krzysztofa Stepokurę za I półrocze br. Jak na czas wybuchu epidemii były nie najgorsze. Zarząd Eurotelu poinformował w nim, że przy 188,6 mln zł przychodów (spadły o około 9,5 proc. rok do roku), grupa zarobiła na 9,7 mln zł netto, czyli o prawie 56 proc. więcej niż w I półroczu 2019 r.

Dla porównania Grupa OEX, która także prowadzi sieć sklepów operatorskich, zanotowała spadek przychodów w tym segmencie o około 13 proc., do 79 mln zł.

Dystrybutorzy nie ukrywają, że pomagali im operatorzy, ale motorem wzrostu zysków były sklepy iDream z produktami Apple'a. Odpowiadały za prawie 140 mln zł przychodu grupy (spadek z około 153 mln zł), a ich zysk brutto na sprzedaży urósł do prawie 15 mln zł z 11,8 mln zł przed rokiem.

Wynik poprawił się, choć w II kwartale Apple zmienił warunki umowy i teraz daje ona większe możliwości obsługi segmentu korporacyjnego, ale marże na produktach dla rynku masowego są niższe. W jaki sposób i jaki będzie bilans tej zmiany – nie podano.

O tym, że poszerza ofertę smartfonów o modele Apple'a poinformowała telewizja kablowa UPC. Tomasz Basiński, wiceprezes Eurotelu, nie chciał odpowiedzieć wprost na pytanie, czy to Eurotel jest dostawcą kablówki. – Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć. Umowa z Apple'em daje nam taką możliwość – powiedział.

Pod względem rentowności lepszym biznesem jest nadal praca dla telekomów. Sprzedaż usług i urządzeń w 84 salonach Playa przyniosła grupie około 19,5 mln zł przychodu (o około 1 mln zł mniej niż przed rokiem) i 10 mln zł zysku brutto na sprzedaży. T-Mobile, historycznie najważniejszy partner Eurotelu, przyniósł dilerowi tym razem około 13,8 mln zł przychodu (także o około 1 mln zł mniej rok do roku) i 4,7 mln zł zysku brutto na sprzedaży.

Będą przejęcia i dywidenda?

W handlu panuje przekonanie, że silniejsi gracze będą beneficjentami epidemii i zyskają na kłopotach mniejszych podmiotów z nimi konkurującymi. Część osób przewiduje, że zobaczymy falę przejęć. – Nie mamy informacji o problemach innych dilerów, ani o ofertach sprzedaży innych sieci, ale jeśli takie by się pojawiły, będziemy je oczywiście analizowali. Innymi słowy, nie wykluczamy takiej możliwości, ale jej sensowność musi być uzasadniona ekonomicznie – mówi Basiński.

Nowym biznesem dla Eurotela jest sieć marketów z produktami Xiaomi – MiMarkt. Buduje ją Viamind, spółka zależna Eurotelu. – W tym roku zamroziliśmy otwarcia planowanych kolejnych sklepów MiMarkt, ale chcemy wrócić do tematu po zakończeniu roku. Obecnie koncentrujemy się na sprzedaży i podnoszeniu efektywności działania, bo przed nami najlepszy sprzedażowo okres roku – mówi Basiński.

W I połowie br. ich przychód sięgnął 7,6 mln zł. Z kolei obsługa wybierającego się na giełdę Canal+ Polska to biznes marginalny dla Eurotelu: przychód z tego tytułu to około 1 mln zł.

Zarząd Eurotelu spodziewa się, że w drugim półroczu zyski grupy będą wyższe niż w pierwszym. Tomasz Basiński nie chciał podawać kwot. – Po pierwsze nie publikujemy prognoz, a po drugie nie wiemy, jak epidemia wpłynie na wyniki. Jednak zwykle drugie półrocze było lepsze i dlatego możemy na podstawie historycznych danych takie założenie przedstawić – mówi wiceprezes.

Inaczej niż OEX w tym roku Eurotel zdecydował o niewypłacaniu dywidendy. – W przypadku braku zagrożenia i mniejszej niepewności co do przyszłości działania zarząd będzie rekomendował podział zysku zgodnie z dotychczasową praktyką i zasadami – informuje wiceprezes.

Powiązane artykuły