REKLAMA
REKLAMA

Firmy

Agroliga: Zbiory będą większe

Notowana na NewConnect spożywcza grupa z Ukrainy rozpoczęła na początku tego tygodnia zbiory zbóż ozimych.
Foto: GG Parkiet

Prognozy plonów upraw, znajdujących się w regionie Charkowa, wskazują, że wydajność pszenicy ozimej będzie lepsza o ponad 27 proc. niż w 2012 r. i wyniesie 4,5 t/ha. Grupa zbiera pszenicę w tym roku z powierzchni 1790 ha (stanowi to 39 proc. wszystkich zasiewów), o 11 proc. większej niż w ubiegłym roku.

Spółka zaczęła też zbiory jęczmienia i rzepaku na powierzchni odpowiednio 910 ha i 460 ha. Oczekiwana wydajność jęczmienia będzie nieco słabsza i wyniesie 2,6 t/ha (wobec 3,3 w 2012 r.), a rzepaku 2,2 t/ha (rok temu firma go nie uprawiała). Zarząd oczekuje zakończenia żniw ozimych na przełomie lipca i sierpnia.

– Pomimo niekorzystnych wiosennych warunków pogodowych panujących w naszym regionie, liczymy, że ten rok będzie jednym z lepszych pod względem wydajności naszych upraw nie tylko w przypadku ozimych, ale także jarych, takich jak słonecznik i kukurydza – mówi Aleksander Berdnyk, prezes Agroligi.

Słonecznik, wykorzystywany przy produkcji oleju (to kluczowy produkt spółki), będzie zbierany wczesną jesienią.

W 2012 r. przychody ze sprzedaży Agroligi wyniosły 16,5 mln euro, natomiast skonsolidowany zysk netto 3,2 mln euro. Firma prognozuje, że wypracuje około 3,6 mln euro zysku zarówno w 2013, jak i w 2014 r. Przychody w 2013 r. mają się zwiększyć do 17,6 mln euro. Z kolei w roku 2015 zysk netto ma wzrosnąć do 5,5 mln euro, a przychody do prawie 25 mln euro.

Poprawa wyników ma być możliwa dzięki zwiększeniu skali działalności. W planach zarządu jest zwiększenie pogłowia bydła mlecznego oraz produkcji oleju i zbóż. W ciągu dwóch lat Agroliga zamierza wydać na inwestycje blisko 12 mln euro.

Na rynku alternatywnym Agroliga notowana jest od lutego 2011 r. Wczoraj kurs jej akcji rósł nawet o 8,65 proc., do 124,95 zł. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zwyżka wyniosła o 163 proc. Firma przygotowuje się do przejścia na GPW.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA