Reklama

Za mało zagranicy w PPK

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego, które opisywaliśmy wczoraj, wynika, że na koniec trzeciego kwartału 2021 r. 61,1 proc. oszczędności, które trafiły do pracowniczych planów kapitałowych, ulokowane zostało w instrumentach udziałowych, głównie w akcjach.

Publikacja: 09.12.2021 05:03

Za mało zagranicy w PPK

Foto: AFP

Kolejne 35,2 proc. przeznaczono na instrumenty dłużne skarbowe, przede wszystkim obligacje, a 2,7 proc. w dłużne korporacyjne. Równo 20 proc. aktywów PPK zainwestowano przy tym za granicą, głównie w akcje. Dopuszczalny limit zagranicznych inwestycji to 30 proc. O ocenę tak skonstruowanego portfela inwestycyjnego PPK poprosiliśmy ekspertów.

– Moim zdaniem w części akcyjnej portfeli limit zagraniczny powinien być wykorzystany w 100 proc., czyli pełne 30 proc. aktywów. I tutaj nie powinien być stosowany timing i gra Polska vs. świat – mówi Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM.

Tłumaczy, że jak najwyższy udział akcji zagranicznych, najlepiej w większości pozostawiony w walutach obcych, jest korzystny dla uczestników, zapewnia im dywersyfikację i w średnim terminie zmniejszenie zmienności przy korzystnym w długim terminie wpływie na wynik portfela. – Wystarczy porównać WIG20 i DAX czy S&P w długim terminie czy kształtowanie się kursu złotego – mówi analityk Millennium DM.

Jego zdaniem nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku portfeli dłużnych. – Tu dywersyfikacja geograficzna też ma znaczenie, ale większy wpływ mają rentowności na poszczególnych rynkach. Z racji konieczności ograniczania ryzyka w tej części portfeli PPK trudno utrzymywać dużą ekspozycję walutową, a bez niej korzyści z dywersyfikacji geograficznej są dużo mniejsze. Tutaj przeważa chęć ograniczania ryzyka, więc mniejszy udział papierów dłużnych z rynków zagranicznych ma większy sens przy obecnych stopach w Polsce i za granicą. Oczywiście w przyszłości wraz ze zmianami tych parametrów może się to zmienić – tłumaczy Materna.

– To bardzo dobrze, że w PPK uczestniczą młode osoby – ocenia Oskar Sobolewski, ekspert Instytutu Emerytalnego. Odnosi się w ten sposób do danych Polskiego Funduszu Rozwoju, z których wynika, że 21 proc. oszczędzających w PPK to osoby między 18. a 29. rokiem życia. A kolejne przeszło 73 proc. to osoby między 30. a 54. rokiem życia. – To przede wszystkim dzisiejsi 20–30-latkowie będą musieli się przygotować na głodowe emerytury w przyszłości. Rząd powinien edukować i pokazywać, jaka przyszłość ich czeka, niestety, nie widzę, żeby coś się w tym zakresie działo – mówi ekspert IE.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem może dziwić, że instytucje finansowe nie chcą wykorzystać pełnego 30-proc. limitu inwestowania środków z PPK za granicą, szczególnie że jeszcze rok temu instytucje finansowe podkreślały, że chcą inwestować za granicą całość możliwych środków. – Cały portfel jest raczej wykorzystywany zgodnie z założeniami ustawy. Ciężko tutaj, biorąc pod uwagę nasz rynek, prowadzić znacząco odmienne polityki inwestycyjne. To, co może wyróżniać instytucje finansowe, to właśnie lokowanie środków za granicą. I myślę, że w kolejnych latach limit zagraniczny zostanie w pełni wykorzystany – mówi Oskar Sobolewski. PSK

Pracownicze plany kapitałowe
Aktywa i liczba uczestników PPK biją rekordy
Pracownicze plany kapitałowe
W ciszy i spokoju PPK ładnie wzrastają
Pracownicze plany kapitałowe
Jak PPK buduje lojalność pracowników?
Pracownicze plany kapitałowe
Kropla drąży skałę. PPK ratują popyt
Pracownicze plany kapitałowe
PPK będą dalej rosnąć. Nie można zaniedbać edukacji i promocji
Pracownicze plany kapitałowe
Ponad 36 mld zł w PPK, partycypacja blisko 53 proc.
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama