REKLAMA
REKLAMA

Okiem eksperta

WIG20 już dziękujemy, teraz pora na MiSie

Krajowi inwestorzy indywidualni ankietowani w kwestii przyszłego trendu cen akcji na GPW przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych dosyć długo sceptycznie podchodzili do ostatnich wzrostów, ale w czwartek nie wytrzymali i w sondażu INI zadeklarowali najwyższy poziom optymizmu od przełomu lipca i sierpnia br. (saldo wyniosło +30 pkt proc.).

Wojciech Białek analityk

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Z kontrariańskiego punktu widzenia to oczywisty sygnał ostrzegający przed zbliżaniem się rozpoczętego 28 sierpnia trendu wzrostowego WIG-u do jakiejś przynajmniej krótkoterminowej kulminacji. W ciągu ponad czterech lat tak wysoki – ponad 23 pkt proc. – poziom sentymentu zarejestrowany przez Indeks Nastrojów Inwestorów siedmiokrotnie poprawnie zachęcał do sprzedaży akcji pozwalającej później odkupić je mniej lub bardziej tanio. Takie kontrariańskie podejście zawiodło tylko raz – w grudniu 2016 r., kiedy obecny poziom optymizmu pojawił się w trakcie dosyć wczesnej fazy silnej fali wzrostowej cen (elliottowskiej trzeciej fali rozpoczętej w styczniu 2016 cyklicznej hossy). Wydaje się, że ze względu na nagromadzenie poziomów oporu w strefie, do której dotarł ostatnio WIG20, bardziej prawdopodobne jest, że obecny wystrzał sentymentu w górę wyznaczy ponownie okolice lokalnego szczytu indeksu, a konsolidacja poprzedzająca silne wybicie cen akcji w górę analogiczne do tego z listopada 2016 jeszcze się przez kilka miesięcy przedłuży.

Wydaje się, że ten sceptycyzm odnośnie do perspektyw cen akcji największych spółek z GPW w najbliższych tygodniach nie powinien być rozciągany na rynek małych i średnich. Tu sytuacja wydaje się bardzo podobna do tej z początku br. roku (cykl 40-tygodniowy!), kiedy WIG20 rósł już ponad dwa miesiące (tak jak teraz), a sWIG80 minął dołek dopiero tydzień wcześniej (tak jak obecnie). Podobną – chociaż mniej skrajną – dywergencją możemy obserwować pomiędzy WIG20, który wyszedł ostatnio na najwyższy poziom od trzech miesięcy, a mWIG40, który pozostał wyraźnie w tyle. Widać, że ostatni najazd zagranicznego kapitału (świadczy o nim siła WIG20 i złotego) zaskoczył aktywnych na rynku MiSiów krajowych inwestorów. Wydaje się, że obecnie ośmieleni pojawieniem się „zagranicy" na GPW – i zasileni przywiezionym przez nią kapitałem – przystąpią do śmielszych zakupów, powodując – w okresie, gdy zagranica będzie dystrybuować kupowane ostatnio akcje – zamknięcie wzrostowej luki pomiędzy WIG20 a sWIG i mWIG. Gdy ten proces się zakończy, na GPW powinna zagościć szeroka korekta. Analogia z początkiem roku sugeruje, że powinno nastąpić do dopiero za ok. trzy miesiące. ¶

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA