REKLAMA
REKLAMA

Okiem eksperta

Silna gospodarka, słaby rynek akcji

Kolejny wzrost napięcia w relacjach pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami (te ostatnie zagroziły wycofaniem się z wszelkich rozmów, jeśli USA nie zrezygnują z działań wymierzonych w chińskie firmy) przełożył się w czwartek na ponowne osłabienie rynków akcji na świecie.

Wojciech Białek analityk finansowy

Foto: Archiwum

Wyjście kursu USD/PLN na nowy dwuletni szczyt (3,87) oraz testowanie przez dziesięcioletnie obligacje rządu USA ich marcowego dołka rentowności potwierdzały wzrost awersji do ryzyka i ucieczkę inwestorów w bezpieczne aktywa. WIG i WIG20 nadal znajdowały się powyżej poziomów dołków z czerwca i października ub. r., ale sygnałem ostrzegającym, że te poziomy wsparcia mogą być zagrożone w przypadku dalszej eskalacji napięcia na świecie, było zejście indeksu tureckich akcji poniżej dołków z sierpnia i początku stycznia, do najniższego poziomu od stycznia 2017 r. Można to przypisać wpływowi specyficznego dla Turcji czynnika geopolitycznego, którym jest spór tego kraju z USA o zakup rosyjskiego systemu rakietowego S-400 (Stany grożą zablokowaniem sprzedaży do Turcji myśliwców F-35 w przypadku finalizacji tego zakupu), który w skrajnym przypadku mógłby się zakończyć wyjściem Turcji z NATO, co niewątpliwie byłoby potężnym szokiem geopolitycznym. Na razie MSCI Emerging Markets znajduje się wyraźnie powyżej październikowego dołka, ale turecki precedens można odbierać jako ostrzeżenie. Wcześniej poniżej ubiegłorocznego dołka spadł główny indeks rynku akcji w Malezji.

W kontraście do generalnej słabości polskiego rynku akcji wykazywanej w ostatnich tygodniach stały najnowsze dane GUS na temat stanu gospodarki. Roczna dynamika sprzedaży detalicznej w kwietniu wyniosła aż 11,9 proc. i była najwyższa od kwietnia 2011 r. Oczywiście należy tę informację skonfrontować z najniższą od czterech lat dynamiką sprzedaży z marca (1,8 proc.). Te wahania były spowodowane kalendarzem Świąt Wielkanocnych, a rzeczywistość jest pewnie gdzieś pośrodku. W kwietniu silny był również jednak przemysł, którego produkcja była wyższa niż rok wcześniej o 9,2 proc. (przy jednym dniu roboczym więcej niż przed rokiem). Te dane sugerują, że polska gospodarka ma się ciągle nieźle, co oznacza, że trwający wzrost globalnego napięcia może stworzyć w najbliższych tygodniach dobrą okazję do akumulacji akcji. Oczywiście warunkiem jest tu ostateczne zakończenie wojny handlowej między USA i Chinami, a przynajmniej ustalenie rozejmu, np. do czasu wyborów prezydenckich w USA za półtora roku. ¶

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA