REKLAMA
REKLAMA

Ludzie rynku

Skupiamy się na rozwoju organicznym

WYWIAD | MICHAŁ KRUPIŃSKI z prezesem Banku Pekao rozmawia Maciej Rudke
Foto: Archiwum

Zastanawiamy się, w jaki sposób najlepiej rozwinąć cyfrowy bank poza Polską. Rozważamy budowę takiego cyfrowego banku od początku lub przejęcie. Decyzja najpóźniej wiosną przyszłego roku.

W 2019 roku powinniśmy wypłacić cały zysk na dywidendę.

Skupiamy się na organicznym wzroście. Nie analizujemy żadnego banku w kontekście przejęcia. Nie jesteśmy ?zainteresowani Getin Noble Bankiem ani Idea Bankiem.

Sprawa fuzji z Aliorem jest zamknięta.

Rozważamy różne opcje konsolidacji w branży TFI.

Mamy sporo wniosków na kredyty inwestycyjne od firm. Liczymy na mocniejsze, trwałe odbicie inwestycji ?prywatnych, może stanie się to przed końcem roku.

Polskie banki nie są już wysokorentowne, będzie potrzebna nowa fala transformacji sektora.

Stagnacja kredytów inwestycyjnych trwa mimo szybkiego wzrostu gospodarczego. Widać oznaki ożywienia?

Liczymy na mocniejsze, trwałe odbicie inwestycji prywatnych, widzimy już silny wzrost inwestycji publicznych. Są różne prognozy makroekonomistów dotyczące odbicia tych prywatnych i jesteśmy pozytywnie nastawieni jako Bank Pekao. Być może stanie się to do końca roku. Mamy sporo wniosków kredytowych na kredyty inwestycyjne od firm, ale to „miękka informacja" i musimy opierać się raczej na danych makroekonomicznych, bo może się okazać, że jako największy bank korporacyjny w Polsce nasza sytuacja pod tym względem jest lepsza niż w całej gospodarce.

Z czego wynika słabość inwestycji prywatnych?

Nie widzę słabości, moim zdaniem część inwestycji wstrzymuje głównie problem firm ze znalezieniem ludzi do pracy. Wielu naszych klientów zaczyna inwestować w środki produkcji kapitałochłonne, a nie pracochłonne jak kiedyś. Przeprowadzenie inwestycji, które zwiększyłyby automatyzację i zmniejszyły uzależnienie firm od rosnących kosztów pracy jest czasochłonne, nie da się tego zrobić w parę miesięcy. Wymaga to przygotowania, zmiany modelu funkcjonowania firm, pozyskania pozwoleń, zabezpieczenie finansowania. Ci z naszych klientów, którzy zrobili to już wcześniej i przeprowadzili inwestycje w automatyzację, teraz z tego w dużym stopniu korzystają.

Jakie będzie drugie półrocze pod względem wyników?

Realizujemy strategię i uważamy, że III i IV kwartał pokażą kontynuacje dobrych dwucyfrowych dynamik po stronie detalicznej i przyśpieszenie w bankowości korporacyjnej, której dynamika w sektorze zwykle wygląda lepiej w drugim półroczu. Odbicie inwestycji prywatnych może jeszcze poprawić te dynamiki. Nie widzimy trendów, które mogłyby wpłynąć na poziom kosztów ryzyka, który mieliśmy w pierwszej połowie roku. Pracujemy nad transakcjami w zakresie zarządzania portfelem, które pomogą poprawić dynamikę zysku powyżej 10 proc., które zakładaliśmy na ten rok. Wszelkie przyśpieszenie w inwestycjach prywatnych może pomóc zrealizować dynamikę powyżej poziomu zakładanego na ten rok.

Sytuacja finansowa wielu polskich firm jest dobra, mają dużo gotówki. Dostrzegacie ich chęć do przeprowadzania przejęć za granicą?

Tak, planują przejęcia w Europie Zachodniej. Stąd też otwarcie naszego przedstawicielstwa w Londynie. Kolejne takie placówki w Europie Zachodniej pojawią się niebawem. Trudno realizować fuzje i przejęcia bez stopniowego rozwijania działalności, zwłaszcza na najważniejszych rynkach europejskich. Polskie firmy szukają tam celów do przejęcia, są bardzo silnie usadowione na polskim rynku, to też bardzo często eksporterzy myślący o wyjściu na świat w celu pozyskaniu dodatkowych rynków i know-how.

Czy Pekao planuje wyjście za granicę w innej formie niż z przedstawicielstwami?

Zastanawiamy się, w jaki sposób najlepiej rozwinąć cyfrowy bank poza Polską. Uważamy, że potencjalnie jest zainteresowanie, bo około 10 milionów Polaków żyje za granicą. Rozważamy budowę takiego cyfrowego banku od początku lub przejęcie. Będziemy w stanie do końca tego roku lub w pierwszym kwartale przyszłego roku przedstawić więcej szczegółów. Mamy jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie rynków bankowych na świecie, możemy myśleć o wyjściu za granicę w kategorii eksportu know-how. Kwota potencjalnej inwestycji, którą rozważamy, nie byłaby istotna z punktu widzenia naszej grupy.

Na polskim rynku sporo było ostatnio akwizycji. Rozważacie rozwój przez przejęcia?

Nie, skupiamy się na organicznym wzroście. Nie analizujemy obecnie żadnego aktywa bankowego w kontekście przejęcia, nie widzimy takiej potrzeby także w przyszłości. Przyśpieszyliśmy wzrost organiczny, wykorzystujemy nasz potencjał ze względu na markę, kapitał, płynność, jakość produktów, sieć oddziałów. W naszych wynikach widać dziś mocne odbicie we wszystkich strategicznych obszarach – chcemy konsekwentnie realizować plany, które w zeszłym roku zaprezentowaliśmy inwestorom. Jesienią będziemy organizować dzień inwestorski, aby przybliżyć inwestorom progres w realizacji strategii oraz kluczowe inicjatywy, które wdrażamy.

Pojawiały się plotki, że możecie być zainteresowani mocno przecenionymi ostatnio Getin Noblem lub Idea Bankiem...

Nie analizujemy i nie jesteśmy zainteresowani żadnymi podmiotami z grupy Leszka Czarneckiego.

Pekao odstąpił od połączenia z Aliorem, innym bankiem kontrolowanym przez PZU. Żałuje pan, że się nie udało?

Rynek pozytywnie zareagował na tę informację, kurs akcji naszego banku wzrósł, akcjonariusze dobrze przyjęli tę decyzję. Oceniamy, że oczekiwania drugiej strony były znacząco wyższe od wartości, która zapewniłaby akcjonariuszom maksymalizację wartości w realizacji połączenia. O ile biznesowo były przesłanki za połączeniem i dostrzegaliśmy obszary komplementarności, to nie można robić transakcji po zbyt wysokiej cenie, także biorąc pod uwagę ewentualne ryzyka, jakie by niosła.

Kurs akcji Aliora od tego czasu wyraźnie spadł. Temat fuzji Pekao z tym bankiem jest definitywnie zamknięty?

Z mojej perspektywy tak.

Polski sektor bankowy będzie się nadal konsolidował?

Nie wszystkie polskie banki są tak dochodowe, biorąc pod uwagę wskaźnik rentowności kapitałów własnych (ROE), jak kiedyś i w porównaniu z innymi krajami. Są rynki, np. nordyckie, gdzie banki mocno postawiły na cyfryzację i usprawnienie operacji, co umożliwiło poprawę efektywności kosztowej mierzonej wskaźnikiem kosztów do dochodów (C/I) i rentowność ROE. Polski sektor ma kilka problemów, jego dochodowość jest na granicy kosztu pozyskania kapitału, nie jesteśmy tak efektywni operacyjnie jak najlepsze banki europejskie, do tego dochodzi wysoki podatek od aktywów i składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. To wszystko powoduje, że nowa fala transformacji sektora będzie potrzebna. Także jego wzmocnienie, bo wciąż jest on dość mocno rozdrobniony z porównaniu z innymi rynkami europejskimi. Na to nakłada się konieczność inwestycji w nowoczesne technologie, co łatwiej przychodzi dużym grupom, także tym ponadnarodowym. Będzie coraz więcej tendencji, aby banki współpracowały ze sobą zwłaszcza w odniesieniu do IT i operacji, widać to na rynku szwajcarskim, niemieckim, gdzie banki tworzą klastry i współpracują na poziomie operacji i wydatków IT, a konkurują obsługą klienta i produktami. W Polsce też pączkują takie inicjatywy. Dlatego uważam, że w Polsce za parę lat będzie pięć, sześć dużych grup bankowych. Pekao na razie nie przewiduje akwizycji, ale w przyszłości wolałby oczywiście być przejmującym niż przejmowanym.

Polski sektor jest przekapitalizowany?

Takie rzeczy zwykle okazują się po fakcie, co pokazał kryzys finansowy sprzed dziesięciu lat. Ale faktycznie wymogi w Polsce są wyższe niż w niektórych krajach europejskich, co też ma swój powód w postaci hipotek walutowych w Polsce. Wymogi dywidendowe są wysokie i jeszcze takie pewnie będą przez dwa, trzy lata, co w przypadku banków z hipotekami walutowymi będzie oznaczało dalszą akumulację kapitału. Realizacja ROE powyżej kosztu kapitału jest niezwykle trudna przy potrzebie utrzymywania kapitałów na wysokich poziomach. Poza tym polskie banki nie prowadzą, w przeciwieństwie do największych grup z Europy Zachodniej, bankowości inwestycyjnej, co zwiększa stabilność polskiego sektora. Tak silna pozycja kapitałowa i płynnościowa daje z drugiej strony szansę wzrostu bilansu poza Polską, co my także selektywnie robimy.

Kiedyś wspominał pan, że za jakiś czas Pekao może przejść do modelu wypłaty na dywidendę 70–80 proc. zysku ze 100 proc. obecnie.

Podtrzymujemy, że w przyszłym roku powinniśmy wypłacić całość zysku na dywidendę. Wysoka dywidenda jest bardzo ważna i chcemy ją zachować. Jesteśmy w procesie emisji obligacji podporządkowanych, która z jednej strony przybliża nas do osiągnięcia docelowej struktury kapitałów, a z drugiej pozwala na większą elastyczność w zakresie wypłaty dywidendy w najbliższych latach. Emisja ta nie ma nic wspólnego, wbrew spekulacjom, z jakąś szykowaną przez nas transakcją. W przyszłości dużo w sprawie podziału zysku zależeć będzie też od ROE i od sytuacji gospodarczej, tempa rozwoju akcji kredytowej, ryzyka.

Integrujecie działalność maklerską w grupie Pekao. A co ze spółkami zarządzania aktywami w całej grupie? Mówiło się, że Pekao TFI mogłoby zostać wchłonięte przez PZU TFI.

Obserwujemy, co dzieje się na rynku pod względem potencjalnych konsolidacji. Oceniamy, że nasz model, jako że mamy kilka własnych kanałów sprzedaży, stawia nas w dobrej pozycji rynkowej, biorąc pod uwagę regulacje MiFID II. Rozważamy różne opcje konsolidacji.

Michał Krupiński został prezesem Pekao w czerwcu 2017 r. Od stycznia 2016 r. do marca 2017 r. był prezesem PZU, był też szefem rady nadzorczej Aliora. W 2011 r. mianowany prezesem Merrill Lynch Polska i szefem bankowości inwestycyjnej dla Europy Środkowej i Wschodniej w BoA Merrill Lynch. W latach 2008–2011 członek Rady Dyrektorów Banku Światowego. W latach 2006–2008 podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA