Kryptowaluty

Pierwsze giełdy kryptowalut z licencją KNF

Na opublikowanej 21 stycznia liście „małych firm płatniczych” znalazły się Tapik – operator platformy Bitclude oraz giełda Coinquista. To spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę fakt, jak Komisja dotychczas traktowała firmy z tej branży.
Foto: Adobestock

Bitclude ma wystartować już za dwa tygodnie – licznik tyka tutaj: https://bitclude.com/ . Swojego zadowolenia na łamach serwisu Comparic.pl nie krył szef giełdy, Jakub Wierzcholski.  - Bitclude stanie się pierwszą w pełni legalnie działającą giełdą kryptowalut w Polsce. Po długich rozmowach z nadzorcą udało nam się wypracować rozwiązania, które pozwoliły nam znaleźć się na liście instytucji  – mówił. Drugą platformą jest Coinquista. - Od początku zależało nam na najwyższej jakości usług. Naszym wyróżnikiem ma stać się bezpieczeństwo, na które kładziemy ogromny nacisk. Wykorzystujemy najnowocześniejsze technologie, przeprowadzamy regularne audyty i stosujemy proaktywne podejście, aby chronić naszych użytkowników. Za development Coinquisty odpowiada 10Clouds - jedna z czołowych polskich firm tworzących oprogramowanie - mówi Ireneusz Pukin, założyciel i CEO Coinquisty.

Umieszczenie obu firm na liście małych firm płatniczych to spora zmiana. Jak dotąd KNF raczej ostrzegał przed giełdami kryptowalutowymi. Jeszcze podczas ostatniej aktualizacji swojej listy ostrzeżeń umieścił na niej platformę BitMarket24. Przypadek Bitclude oraz Coinquisty jest na pewno pozytywnym sygnałem dla całej branży kryptowalut. Oczywiście nie można wyciągać na tej podstawie daleko idących wniosków, ale być może utoruje to drogę do „legalizacji" innym przedstawicielom branży, a być może nawet ściągnie do Polski z powrotem tych, którzy musieli przenieść się do innych jurysdykcji.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.