Handel i konsumpcja

Wkrótce możliwe roszady na rynku

Spółka Eurocash, po przejęciu Tradisu, ma już ponad 19 proc. rynku dystrybucji FMCG (dobra szybkozbywalne) i jest zdecydowanym liderem. Drugie miejsce z zaledwie 5,5-proc. udziałem ma Makro.
Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Wśród pozostałych firm są m.in. Selgros, Bać-Pol i Specjał. Ta ostatnia spółka zapowiada, że negocjuje duże przejęcie. Na rynku pojawiły się informacje, że może chodzić o Rabat. Kupca na tę firmę szuka giełdowe Bomi. Do końca tego miesiąca zarząd czeka na oferty od zainteresowanych inwestorów. Ani Bomi, ani Specjał nie chcą komentować sprawy.

Zmiana właściciela Rabatu byłaby w branży dużym wydarzeniem, ale nie zagroziłaby pozycji Eurocashu. Wiadomo, że on sam nie jest zainteresowana Rabatem. Na razie skupia się na integracji przejętego od Emperii pod koniec 2011 r. za prawie 1,1 mld zł Tradisu.

Tymczasem dane wskazują, że najszybciej rozwijającym się segmentem handlowym w Polsce są dyskonty. W latach 2007–2011 ten rynek rósł średnio o 23 proc. W segmencie hipermarketów wzrost był 8-proc., a w mniejszych sklepach 3-proc. Ale jeśli spojrzymy na obroty w przeliczeniu na jeden sklep, wówczas mniejsze placówki wypadają znacznie lepiej. Widać tam ponad 6-proc. wzrost. Nie chodzi tu jednak o najmniejsze, osiedlowe sklepiki, ale raczej o małe supermarkety (np. Delikatesy Centrum wchodzące w skład grupy Eurocash). Na czele zestawienia znów są dyskonty z prawie 11-proc. zwyżką. Na drugim biegunie są hipermarkety z zaledwie 0,2-proc. wzrostem. To pokazuje, że nasz rynek jest już nasycony sklepami tego formatu.

Tymczasem Rabat to niejedyna handlowa spółka, która wkrótce może zmienić właściciela. Podobnie jest w przypadku Emperii – tu chodzi jednak o segment detaliczny. Według zapowiedzi zarządu Emperii do końca czerwca ma zapaść decyzja w sprawie sprzedaży sieci Stokrotka lub fuzji z inwestorem branżowym.

Wiadomo, że zainteresowany transakcją był m.in. fundusz Mid Europa. Jednak już pod koniec kwietnia jego przedstawiciele sygnalizowali, że oczekiwana przez zarząd Emperii cena (minimum 900 mln zł) jest zbyt wysoka. Fundusz nie ujawnia, czy nadal jest zainteresowany transakcją.


Wideo komentarz