REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Kraj

Ciepła zima sprzyja budowom

Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w styczniu o 6,5 proc. rok do roku, przebijając nawet optymistyczne szacunki ekonomistów.
Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik

Wcześniej przez trzy miesiące z rzędu produkcja budowlana malała, co było najdłuższą złą passą od 2016 r. W grudniu spadła o 3,3 proc., a ankietowani przez „Parkiet" ekonomiści przeciętnie szacowali, że w styczniu zmalała o 2,1 proc. rok do roku.

Tylko jeden z 25 uczestników ankiety oczekiwał tak wyraźnego odbicia produkcji budowlanej na początku br. Większość zakładała, że aktywność w budownictwie tłumił będzie choćby niekorzystny układ kalendarza (styczeń liczył o jeden dzień roboczy mniej niż przed rokiem).

Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym i kalendarzowym produkcja budowlana w styczniu skoczyła o 8,7 proc. rok do roku, po zniżce o 3,1 proc. w grudniu.

Skąd ta niespodzianka? Częściowo może być to efekt nadrabiania przez firmy budowlane zaległości z grudnia, gdy układ kalendarza zachęcał do długich urlopów i przerw na budowach. Kluczową rolę odegrała jednak wyjątkowo ciepła i łagodna zima. – Stan pogody sprzyjał pracom budowlanym w stopniu nienotowanym nigdy w historii tych danych – napisali w komentarzu ekonomiści z mBanku. – Dodatkowym tego potwierdzeniem może być to, że w badaniach koniunktury GUS rekordowo niski jest odsetek przedsiębiorstw zgłaszających pogodę jako barierę działalności – dodali.

Według ekonomistów z mBanku styczniowego wystrzału produkcji budowlanej nie należy traktować jako zapowiedzi zmiany trendu. Aktywność w budownictwie nadal będzie bowiem tłumiona przez oczekiwany przez nich spadek inwestycji publicznych, szczególnie infrastrukturalnych i samorządowych.

W styczniu jednak to właśnie firmy zajmujące się budową obiektów inżynierii wodnej i lądowej, czyli m.in. infrastruktury drogowej, kolejowej itp., zgłosiły największy wzrost produkcji: o 17 proc. rok do roku, po zwyżce o 0,4 proc. w grudniu. Ponownie zmalała z kolei produkcja firm zajmujących się wznoszeniem budynków: o 4 proc. rok do roku, po zniżce o 8,5  proc. miesiąc wcześniej.

- Styczniowym danym sprzyjała ciepła zima, niemniej te efekty także oddziaływały na dane na początku jak i pod koniec 2019 r., kiedy produkcja zaskakiwała negatywnie – zauważyli jednak ekonomiści Banku Ochrony Środowiska. Według nich styczniowe wyniki budownictwa wpisują się w ich scenariusz, zakładający stabilizację sytuacji w tym sektorze w 2020 r. Jak tłumaczą, inwestycje samorządowe będą faktycznie malały, ale inwestycje publiczne na szczeblu centralnym – w tym infrastrukturalne – mogą przyspieszyć. A dodatkowo aktywności budowlanej sprzyjała będzie wciąż dobra koniunktura na rynku mieszkaniowym.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA