Giełda

Pierwszy tydzień grudnia dla popytu

Finałowa sesja tygodnia na rynku warszawskim została rozegrana w ramach scenariusza granego standardowo w pierwsze piątki miesiąca.
Foto: Adobestock

Globalne oczekiwanie na comiesięczne dane z rynku pracy w USA zwykle owocują w Europie rozdaniami podzielonym na fazę czekania na publikację z 14:30 i solidarną z Wall Street reakcję na raport Departamentu Pracy. W przypadku WIG20 scenariusz jest realizowany przez korelację z indeksami rynków bazowych i futures na amerykańskie średnie, a w finale dnia z pierwszymi godzinami handlu w Nowym Jorku. Zarysowany scenariusz został dziś wypełniony w sposób właściwie modelowy. Poranne dostosowanie do wtorkowych zwyżek w USA zmieniło się w solidarne z niemieckim DAX-em osunięcie w pierwszej połowie dnia, a konsolidacja w środkowej fazie sesji została przerwana presją spadkową z rynków amerykańskich. Końcówkę, która przesądziła o wyniku dnia, zdominowało solidarna ze światem fala spadkowa. W efekcie na końcowym fixingu WIG20 zameldował się spadkiem zbliżonym do 1 procent przy niespełna 978 mln złotych obrotu. Aktywność rynku wskazuje, iż GPW powieliła dziś rozdanie czwartkowe, w trakcie którego rynek próbował przeczekać presję spadkową z otoczenia i stale operować w modelu z sesji wtorkowej i środowej, które skończyły się mocnymi zwyżkami popartymi dużymi wolumenami. W istocie obraz rynku w perspektywie tygodniowej został przesądzony przez pierwszą, wzrostową połowę. W finale WIG20 zyskał 1,7 procent i przerwał serię trzech spadkowych tygodni. Techniczny bilans tygodnia sprowadza się do załamania 15-procentowej fali spadkowej i zbudowania bazy do poważniejszego skorygowania listopadowej przeceny. Niemniej, do końca roku zostało już ledwie 18 sesji, z czego część zostanie podporządkowana rozliczeniu grudniowej serii kontraktów terminowych, a cztery odbędą się między świątecznymi weekendami, które skrócą handel w dwóch tygodniach do czterech sesji. Niemniej, stale zasadnym wydaje się przyjęcie założenia, iż przy dobrej postawie giełd bazowych końcówka roku powinna być w Warszawie wzrostowa, a na zamknięciu grudnia poziomy cenowe wyższe od obserwowanych na dnie listopadowej wyprzedaży.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.