Giełda

Czas na czerwcową korektę i rotację sił?

W środę WIG20 spadał trzecią sesję z rzędu. Od szczytu hossy oddalił się o 55 pkt i licząc od początku miesiąca, jest blisko 1 proc. na minusie.
Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Na razie mowa jest o łagodnej korekcie, ale nie można wykluczyć silniejszej przeceny, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę majowe wykupienie (RSI dotarł do 80 pkt) i sygnał sprzedaży na oscylatorze MACD.

Indeks WIG20 ma z czego spadać. W środę pomogły mu przede wszystkim spółki energetyczne, górnicze i telekomunikacyjne. Te trzy sektory były najsłabsze na rynku, a w portfelu blue chips dół tabeli zajmowały Orange, Cyfrowy Polsat, JSW, Tauron i PGE. Na plus wyróżniał się tylko CD Projekt, który zyskał 3,2 proc. i zakończył dzień na poziomie 176,5 zł. To na gamingowej spółce były też największe obroty, sięgające 154,5 mln zł. O ile w maju to WIG20 odstawał na plus od reszty rynku, to w czerwcu znów wróciła relatywna siła misiów. Widać to było w środę – gdy WIG20 należał do grona najsłabszych indeksów w Europie (gorzej radził sobie tylko słowacki SAX), mWIG40 i sWIG80 były na lekkich plusach. Licząc od początku miesiąca pierwszy jest na 0, a drugi na +1,7 proc. W środę w gronie średnich spółek najlepszy był Comarch, a najsłabsze Enea i PlayWay. Wśród maluchów liderem był Cognor, a maruderem Mirbud.

Foto: GG Parkiet

O 1 proc. wzrósł w środę NCIndex, a więc był wyraźnie silniejszy od głównego rynku. Kurs indeksu podszedł pod średnią z 50 sesji, a więc wrócił do średnioterminowego poziomu równowagi. ¶

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.