Fundusze inwestycyjne TFI

Więcej FIZ-ów odsłania karty

W nieco zapomnianej części rynku funduszy dzieje się sporo. Rośnie liczba niepublicznych instytucji zamkniętych, które decydują się publikować stopy zwrotu.
Foto: Adobestock

Wyniki aż 75 funduszy zamkniętych możemy już śledzić na stronach IZFiA.

Większa swoboda

Dostęp do informacji na temat niepublicznych funduszy zamkniętych wciąż jest ograniczony, natomiast coraz więcej tego typu podmiotów decyduje się na publikowanie za pośrednictwem IZFiA stóp zwrotu. Oczywiście ich wyniki nie są ze sobą porównywalne z uwagi na różne strategie.

Dobrze radzi sobie Total FIZ, zarządzany przez Konrada Łapińskiego. Fundusz jest największym akcjonariuszem PZ Cormey, którego akcje zyskały w tym roku ponad 100 proc. – Dobra stopa zwrotu to efekt konsekwentnie realizowanej strategii, która od początku 2019 r. faworyzowała grupę małych i średnich spółek oraz dużego zaangażowania w złoto – tłumaczy Łapiński. – Mieliśmy dobrze wyselekcjonowane spółki, których biznesy często opierają się na wyjątkowym oprogramowaniu i wybitnych umiejętnościach sprzedaży. Przy okazji wiosennych zawirowań na giełdzie zwiększyliśmy jeszcze udział tego typu spółek, tak by lepiej dopasować portfel do gospodarki „postcovidowej" – wspomina Łapiński.

Ponad 50-proc. stopą zwrotu może pochwalić się Rockbridge FIZ Gier i Innowacji. – W przypadku naszego FIZ-a mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją jak w analogicznym produkcie FIO. Dla przypomnienia, w marcu portfele zostały kompletnie przemodelowane w stronę sektorów odpornych na pandemię – mówi Paweł Sugalski, zarządzający Rockbridge TFI. – Główne różnice między wspomnianymi rozwiązaniami to dodatkowe możliwości wynikające ze struktury funduszu zamkniętego: zdecydowanie większa koncentracja portfela, zabezpieczenie portfela krótką sprzedażą akcji oraz uczestniczenie w pre-IPO – wymienia. – Koncentrację portfela widać bardzo wyraźnie po wynikach historycznych, a fundusz już zdążył ogłosić i zamknąć publicznie pierwszą krótką pozycję na NewConnect w historii – zaznacza Sugalski.

Dwa scenariusze

Foto: GG Parkiet

Sporo zmieniało się z kolei w funduszu Grzegorza Witkowskiego, Insignis FIZ, który po sześciu miesiącach jest 5,4 proc. pod kreską. – Fundusz w I kwartale osiągnął bardzo dobry wynik na spadkowym rynku dzięki dobrej selekcji i neutralnej rynkowo pozycji. Podjęta w obliczu rozwijającej się pandemii oraz rozpoczynającej się globalnej recesji decyzja o uzupełnieniu portfela o dodatkowe zabezpieczenia miała decydujący wpływ na gorszy wynik funduszu w II kwartale i lipcu – tłumaczy Witkowski. Jak mówi, dodatkowe pozycje zabezpieczające były zawarte na rynku amerykańskim. – Wynik na samym polskim portfelu w I połowie roku wyniósł około 13 proc. na rynku, który spadł w tym samym okresie ponad 14 proc. (WIG) – analizuje Witkowski. Jak twierdzi, obecnie fundusz przywrócił pełną neutralność, rezygnując ze zbyt defensywnego pozycjonowania i realizuje strategię opartą wyłącznie na selekcji polskich akcji. Ma to pozwolić osiągać dodatnie stopy zwrotu w kolejnych miesiącach bez względu na scenariusz rynkowy. – Możliwa jest kontynuacja wzrostów w oderwaniu od zapaści gospodarczej z uwagi na ogromny zalew pieniądza z ekspansji monetarnej banków centralnych i rządowych programów pomocy na całym świecie. Z drugiej strony, po 5 miesiącach wzrostów, możliwe jest przesilenie rynkowe, którego przyczyną będą opóźnione przez programy pomocy efekty pandemii – ocenia Witkowski. Chodzi o wysoki poziom bezrobocia i spadek aktywności spowodowany drugą falą zachorowań na jesieni czy obawy o relacje USA z Chinami.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.