Firmy

Część akcjonariuszy PEM chce od MCI wyższej ceny

Za tydzień ruszają zapisy w wezwaniu do sprzedaży akcji PEM. Przejmujący podtrzymują, że cena odzwierciedla wartość godziwą. Sebastian Buczek i Cezary Smorszczewski są innego zdania.
Foto: materiały prasowe

10 grudnia ruszają zapisy na sprzedaż akcji w wezwaniu ogłoszonym przez spółki MCI Capital ASI, MCI Management Sp. z o.o. i Tomasza Czechowicza. Cena w wezwaniu to 15 zł (aktualny kurs to 14,9 zł), co stanowi premię w wysokości 17 proc. względem ceny minimalnej wynikającej z przepisów. Zapisy potrwają do 8 stycznia 2021 r.

Akcjonariat pod lupą

Wiodącym akcjonariuszem MCI i Private Equite Managers jest prezes obu spółek – Tomasz Czechowicz. Znaczące pakiety PEM mają też m.in. Mezzanine Capital oraz CKS Inwestycje Cezarego Smorszczewskiego. Z naszych informacji wynika, że pierwszy z podmiotów zapatruje się na aktualną propozycję MCI pozytywnie. Drugi natomiast liczy na wyższą wycenę.

– W mojej ocenie cena oferowana przez podmioty z grupy MCI i pana Tomasza Czechowicza za akcję PEM jest znacząco niska. By wyjaśnić wątpliwości mniejszościowych akcjonariuszy i komentarze ze strony różnych podmiotów powiązanych z MCI: nie zawierałem żadnej umowy dotyczącej sprzedaży mojego pakietu, ale od stycznia proponowałem spotkanie głównemu akcjonariuszowi MCI i rozwiązanie niejasnej propozycji PEM, by pomóc w zebraniu funduszu committmentowego – mówi w rozmowie z „Parkietem" Smorszczewski. Dodaje, że inny akcjonariusz PEM, według jego wiedzy, też takie działania podejmował, jednak bezskutecznie.

– Ostatnio zaproponowałem spotkanie Czechowiczowi oraz zarządowi PEM, żeby poznać uzasadnienie dla proponowanej wyceny i żeby wyjaśnić pojawiające się wątpliwości. Do tej pory, mimo prób podejmowanych z mojej strony, spotkanie nie doszło na razie do skutku, ale jeden członek zarządu PEM zaproponował rozmowę w formie telekonferencji – twierdzi Smorszczewski. Dodaje, że rozważa zwołanie NWZA, żeby stworzyć forum dla akcjonariuszy mniejszościowych do wyrażania swoich opinii dotyczących planowanej transakcji połączenia Private Equite Managers z MCI.

– Na wezwanie zapatruję się pozytywnie i pewnie innych bym do niego przekonywał, jednak zaproponowana cena powinna być znacząco wyższa (na wymianę akcji bym też namawiał, ale parytet powinien być korzystniejszy dla akcjonariuszy PEM) – podsumowuje Smorszczewski.

W akcjonariacie PEM jest więcej znanych na rynku nazwisk, m.in. Sebastian Buczek. – Cena na poziomie 1x BV jest bardzo niska – twierdzi.

Wątpliwości rynkowe

Foto: GG Parkiet

Private Equite Managers zadebiutowało na GPW w 2015 r. Cena akcji w ofercie publicznej wyniosła 111 zł. Po debiucie kurs zanotował maksimum na poziomie 150 zł. Przez pewien czas spółką zarządzał Smorszczewski, jednak pod koniec 2016 r. jego drogi z Czechowiczem się rozeszły.

PEM został wyodrębniony ze struktur MCI w 2014 r. W tym samym roku związał się z MCI umową trójstronną, w ramach której podjął się zarządzania aktywami grupy MCI. Dzięki tej umowie uzyskał od MCI gwarancję minimalnych przychodów na okres dziesięciu lat. Jednak po sześciu latach funkcjonowania PEM jedynym aktywnym inwestorem funduszy zarządzanych przez tę spółkę jest MCI. Dlatego zarząd MCI uznał, że dalsze funkcjonowanie grupy w tym kształcie nie znajduje już ekonomicznego uzasadnienia.

Tymczasem akcjonariusze mniejszościowi podnoszą obawy, czy w strukturze grupy MCI/PEM nie dochodzi do konfliktu interesów i asymetrii informacji. Zwracają uwagę między innymi na zeszłoroczne umorzenie certyfikatów przez MCI przy zablokowaniu takiego umorzenia przez pozostałych posiadaczy certyfikatów, a następnie na spadek ich ceny. Kolejną wskazywaną przez nich kwestią jest transakcja związana z ATM: skup tych akcji po 12 zł, a pół roku później ogłoszono przejęcie ATM po znacznie wyższej cenie. Trzecia kwestia podnoszona przez przedstawicieli rynku dotyczy wpływu sprzedaży ATM na wyniki PEM. Nie został jeszcze podany, a mogą być to znaczące kwoty, mogące mieć wpływ na aspekt wyceny PEM – twierdzą przedstawiciele rynku.

MCI: jesteśmy otwarci na rozmowy

– MCI jest zainteresowane sukcesem projektu połączenia, dlatego od jakiegoś czasu prowadzi rozmowy z istotnymi akcjonariuszami PEM. Tak jak wspominaliśmy, jeden z akcjonariuszy PEM zaakceptował już cenę proponowaną przez nas w wezwaniu. Z innymi prowadzone są rozmowy – w tym od dobrych kilku miesięcy z Cezarym Smorszczewskim. Jesteśmy otwarci na dyskusję i wierzymy, że uda nam się osiągnąć kompromis – komentuje Ewa Ogryczak, wiceprezes MCI Capital ASI i Private Equity Managers. Dodaje, że cena na poziomie 15 zł zawiera się w przedziale wartości godziwej akcji dla tej spółki i została potwierdzona przez biegłego rewidenta (był nim Grant Thornton – red.) w ramach tzw. fairness opinions.

– Według naszej wiedzy cena ta uwzględnia wszystkie istotne zdarzenia, co do których zakładamy, iż się zmaterializują w przyszłości i będą miały wpływ na wyniki PEM, w tym w szczególności wyjście z ATM, IPO Answeara oraz pobranie pełnej opłaty za zarządzanie w TV od Q1 2021. Cena ta więc, chociaż nie dla wszystkich musi być jednakowo atrakcyjna, nie powinna być kwestionowana pod kątem prawidłowości jej ustalenia oraz jej wysokości w aspekcie odzwierciedlenia faktycznej wartości godziwej PEM – komentuje Ewa Ogryczak.

Akcje PEM, które nie zostaną zgłoszone do udziału w wezwaniu, będą podlegać wymianie na akcje MCI w stosunku 100 walorów PEM na 91 akcji MCI. Połączenie spółek zostanie zrealizowane, gdy walne zgromadzenia PEM i MCI podejmą uchwały akceptujące tę transakcję.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.