REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Finanse

UOKiK wycofuje się z rocznych wakacji, ale chce cięcia stawek

Skokowe zmniejszenie maksymalnych przychodów pozaodsetkowych, zaproponowane przez urząd antymonopolowy do specustawy o zwalczaniu skutków epidemii koronawirusa, wisi jak topór nad branżą pożyczkową.
Foto: Fotolia

Propozycje Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, dotyczące umożliwienia nawet rocznych bezwarunkowych wakacji kredytowych i ścięcia maksymalnych kosztów pozaodsetkowych kredytu, spotkały się z dużą krytyką.

Bez rocznych wakacji

UOKiK potwierdza, że przepis dotyczący aż rocznych wakacji kredytowych został usunięty w trakcie przeprowadzonych w weekend konsultacji. Obecnie kończy się etap wypracowania najlepszych mechanizmów dla potrzeb tarczy antykryzysowej. Ostateczny kształt przepisów prawnych zostanie przedstawiony przez rząd – informuje biuro prasowe UOKiK.

Także Ministerstwo Rozwoju, które przygotowuje specustawę, zaznacza, że pakiet propozycji i projektów ustaw składających się na tarczę antykryzysową wciąż podlega konsultacjom i zmianom. – Tak jest w przypadku propozycji UOKiK. Po konsultacji z Komisją Nadzoru Finansowego zdecydowaliśmy, że ten najbardziej kontrowersyjny przepis, proponujący wakacje kredytowe bez konsekwencji, nie znajdzie się w projekcie ustawy. Mamy inne plany wobec banków i na inne aktywności się z nimi w ostatnich dniach umawialiśmy. Chcemy utrzymać możliwość ich udziału w finansowaniu firm i obywateli w tym trudnym czasie. To nasz najbliższy cel – informuje biuro prasowe MR.

To dobra wiadomość dla banków i firm pożyczkowych, ale głównie tych drugich, bo banki mogą finansować się depozytami i w razie braku spłat dodatkowo mogą zaczerpnąć płynności z NBP. Firmy pożyczkowe nie mają takich możliwości, poza tym spłaty kredytów to ich jedyne źródło przychodów (obok prowizji za ich udzielanie, ale i ta aktywność byłaby zamrożona z racji odcięcia od finansowania).

To jednak nie koniec zmartwień branży pożyczkowej, bo ze stanowiska MR wynika chęć cięcia maksymalnych kosztów pozaodsetkowych (UOKiK zaproponował do 21 proc. z obecnych 55 proc.). „W propozycjach UOKiK jest wiele dobrych pomysłów zwłaszcza tych antylichwiarskich. Polegają one na ustanowieniu górnych limitów na marże czy ceny produktów finansowych dla pożyczkobiorców. Nie chcielibyśmy, by w tym trudnym momencie krótkoterminowe pożyczki były przyczyną wpadania w spiralę zadłużenia. Podobne rozwiązania są szykowane w innych krajach UE. Chcemy mieć możliwość wpływu na ten proces, by eliminować nieuczciwe praktyki" – informuje MR.

Nierentowna działalność

– Jeśli rząd zdecyduje się na kolejne obniżenie limitów kosztów pozaodsetkowych, firmy pożyczkowe zwyczajnie zaprzestaną finansowania konsumentów. Skutki tych pochopnych działań byłyby dramatyczne i uwidoczniłyby się dość szybko, a na ratowanie sytuacji będzie już wówczas za późno – mówi Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego.

Zwraca uwagę, że wobec braku przepisów chroniących konsumentów przed działalnością mafii mieszkaniowych i lichwy cywilnej kluczowe teraz powinno być nie tyle regulowanie cen maksymalnych kredytów, gdyż takie przepisy i regulacje już funkcjonują, ile wprowadzenie zakazu przywłaszczania nieruchomości na zabezpieczenie. FRRF wskazuje, że przy tak ograniczonej dochodowości kredytów firmy pożyczkowe przestaną ich udzielać, biorąc pod uwagę wysokie koszty operacyjne, ale przede wszystkim koszty finansowania, które jeszcze przed epidemią rosły, a teraz może być to bariera nie do przeskoczenia dla mniejszych firm, szczególnie tych udzielających drogich i krótkoterminowych pożyczek. Legalne instytucje kredytowe i pożyczkowe wobec utraty dochodów będą bowiem zmuszone ograniczyć lub całkowicie zaprzestać kredytowania, co może prowadzić do rozrostu szarej strefy i intensyfikacji nieuczciwych praktyk lichwy cywilnej.

– Pandemia wpłynie bardzo negatywnie na gospodarkę Polski i sytuację gospodarstw domowych, co przełoży się na pogorszenie spłat pożyczek, a proponowane obniżenie maksymalnych kosztów pozaodsetkowych może być gwoździem do trumny dla branży – ocenia Mateusz Mucha, menedżer w DM Navigator.

Branża pożyczkowa apeluje o pomoc

Jedną z propozycji firm pożyczkowych jest umożliwienie im zaliczania strat na niespłaconych pożyczkach do kosztów uzyskania przychodów, co mogą robić banki. Wnioskują też o wprowadzenie zasady opodatkowania przychodów pozaodsetkowych podatkiem CIT na zasadzie kasowej, co oznaczałoby ograniczenie poboru podatku tylko do tej części przychodów, które zostały faktycznie otrzymane. Instytucje pożyczkowe wnioskują o dostęp do preferencyjnego finansowania w celu wsparcia płynności, proponują wykup ich obligacji przez BGK, PFR lub inną instytucję państwową i zawieszenie płatności podatków, składek ZUS oraz innych danin publicznych przez okres pandemii. Branża oczekuje pogorszenia spłat kredytów i wskazuje, że bez wsparcia sama nie będzie w stanie pomóc klientom (zaproponowała miesięczne wakacje kredytowe). MR

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA