Budownictwo

Dom Development z porównywalnym wynikiem

Silny popyt, mniejsza podaż i wyższe koszty, ale i ceny – tak wygląda rynek mieszkaniowy według prezesa Jarosława Szanajcy.
Foto: materiały prasowe

Dom Development w I półroczu sprzedał 1,65 tys. mieszkań, o 0,4 proc. mniej niż rok wcześniej. Wtedy spółka w pojedynkę zanotowała 26-proc. wzrost sprzedaży. W czerwcu ub.r. grupa powiększyła się o trójmiejski Euro Styl, co pozwoliło w całym 2017 r. uzyskać 45-proc. wzrost sprzedaży, do 3,98 tys. lokali.

W I połowie br. grupa przekazała klientom 1,03 tys. mieszkań.

W komunikacie prasowym Dom Development wskazuje spadek sprzedaży rok do roku o blisko 11 proc. To dlatego, że w bazie uwzględnia sprzedaż Euro Stylu za cały II kwartał 2017 r., mimo że formalnie konsolidacja rozpoczęła się 8 czerwca.

- W II kwartale rynek mieszkaniowy był podobny do poprzedniego kwartału: utrzymywał się silny popyt, zaś podaż kurczyła się, co przyśpieszało tempo wzrostu cen – mówi cytowany w komunikacie Jarosław Szanajca, prezes Dom Development. - Zainteresowanie nowymi mieszkaniami pozostawało wysokie. Zakupy za gotówkę stanowiły ponad 35 proc. sprzedaży w Dom Development. Jednocześnie w ostatnich kwartałach istotnie wzrosły wolumen i wartość nowo udzielanych kredytów hipotecznych.

Problemy wielu deweloperów z uzupełnianiem oferty pogłębiły się. Podaż ograniczały trzy główne czynniki: koszty i dostępność gruntów, trudności z uzyskiwaniem decyzji administracyjnych oraz wzrost kosztów i spadek dostępności usług budowlanych – wylicza.

Zdaniem prezesa, największe problemy dotyczą teraz generalnego wykonawstwa - Dom Development powołał niedawno własnego generalnego wykonawcę. Wzrost kosztów budowy był już mniejszy wobec dynamicznej zwyżki z II połowy 2017 r. Branża w najbliższych latach będzie się jednak wciąż borykać ze strukturalnym niedoborem siły roboczej.

Ceny gruntów w II kwartale 2018 r. utrzymywały się na wysokim poziomie, a o mniejsze działki konkurencja była zacięta.

Z kolei opóźnienia w przyznawaniu decyzji administracyjnych, głównie w Warszawie, powodują przesuwanie startu nowych projektów.

- W opinii zarządu, grupa jest w bardzo korzystnym położeniu i może skorzystać z możliwości, jakie stwarza silny popyt, który będzie się utrzymywał. Poradziwszy sobie z wyzwaniami związanymi z procesem budowy, oczekujemy, że wzrost marż skompensuje mniejsze wolumeny – podkreśla Szanajca.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.