To wyraźnie więcej niż na początku listopada, gdy było to odpowiednio 5298 kredytów na 575 mln zł. Ostatni tydzień nie przyniósł już jednak istotnych zmian w tym zakresie: liczba takich rachunków zwiększyła się tylko o 572, a kwota o 0,6 mln zł – wynika z danych Biura Informacji Kredytowej.

Skorzystać z ustawowych wakacji mogli jedynie ci kredytobiorcy, którzy stracili pracę lub inne podstawowe źródło dochodów. Z kolei w tzw. bankowych wakacjach nie było tego warunku, więc były one znacznie bardziej popularne – objętych nimi wciąż jest 55,4 tys. kredytów opiewających na 3,6 mld zł. Liczby te szybko maleją, bo moratoria w spłacie przyznawane były na trzy do sześciu miesięcy. W szczytowym momencie objętych bankowymi wakacjami było 927 tys. umów klientów indywidualnych wartych 80 mld zł.

Na niezłą spłacalność kredytów wskazują m.in. dane KNF czy NBP dotyczące kredytów z utratą wartości. Istotnego pogorszenia kondycji kredytobiorców nie widać także w danych Banku Gospodarstwa Krajowego, który zarządza Funduszem Wsparcia Kredytobiorców. Liczba umów wsparcia z FWK w ostatnich miesiącach jest stabilna, w listopadzie zawarto 11 umów, a w październiku 23 na odpowiednio 600 tys. zł i 1,2 mln zł. Do połowy grudnia zawarto sześć umów opiewających na 350 tys. zł wsparcia. Od początku roku przydzielono z FWK, którego początkowe fundusze wynosiły 600 mln zł, blisko 10 mln zł wsparcia dotyczącego 205 umów kredytowych.

Dla banków wyhamowanie przyrostu kredytów objętych ustawowymi wakacjami to dobra wiadomość, bo dzięki temu nie muszą mocno zwiększać rezerw na ten cel. Ustawowe wakacje od bankowych różni to, że warunkiem do skorzystania z tych pierwszych jest utrata pracy, a nadzorcy uznają to za bardzo istotny czynnik wyższego ryzyka kredytowego. Dlatego skorzystanie z wakacji ustawowych skutkuje niemal automatyczną reklasyfikacją takiego kredytu do tzw. trzeciego koszyka. Stopień objęcia rezerwami (obrezerwowania) w drugim koszyku to mniej więcej 4–5 proc. wartości bilansowej kredytu, ale w trzecim obrezerwowanie sięga już 50–70 proc. Reklasyfikacja do koszyka trzeciego skutkuje więc dużym wzrostem rezerw. MR