Akademia inwestycyjna

Koło ratunkowe, ale nie dla tonącego

Spłacamy jednocześnie kilka kredytów: mieszkaniowy, gotówkowy, na karcie kredytowej. Nie mamy żadnych zaległości, ale miesięczne raty ciążą coraz bardziej. I musimy pamiętać o terminach spłat zapisanych w różnych umowach. W takiej sytuacji pomocna może się okazać konsolidacja zobowiązań.
Adobestock

Sytuacja gospodarcza jest bardzo dobra, wskaźnik bezrobocia niski, szybko rosną wynagrodzenia. Mimo to wiele osób – często z powodów losowych – ma kłopoty ze spłatą zobowiązań. Skala tego problemu jest niemała. Wartość kredytów i pożyczek gospodarstw domowych uznawanych przez banki za nieterminowo spłacane wynosi 45 mld zł, co stanowi 7 proc. wszystkich udzielonych kredytów.

Długi z różnych instytucji

Jednym ze sposobów na poradzenie sobie ze zbyt dużym obciążeniem domowego budżetu może być konsolidacja zadłużenia. Chodzi o połączenie kilku zaciągniętych wcześniej zobowiązań finansowych w jedno i np. ustalenie nowego harmonogramu spłat. Wydłużając okres spłaty, można wyraźnie zmniejszyć miesięczną ratę.

Zwykle można połączyć wcześniejsze kredyty, pożyczki, zadłużenie na koncie osobistym i na karcie kredytowej, itp. Konsolidacja może objąć także większe zobowiązania, takie jak kredyt samochodowy czy hipoteczny. Niektóre banki pozwalają nawet na włączenie zobowiązań w firmach pożyczkowych. Po konsolidacji nie musimy obsługiwać kilku zobowiązań w różnych bankach i w różnych terminach.

Najlepszy moment na konsolidację długów jest wtedy, gdy jeszcze udaje się terminowo regulować raty. Opóźnienia w spłacie mogą skutkować obniżeniem oceny (scoringu) i pogorszeniem historii kredytowej w BIK. A to zmniejszy wiarygodność klienta, podniesie koszt finansowania, a być może stanie się przyczyną odmownej decyzji kredytowej.

Co daje klientom konsolidacja? Przede wszystkim zmniejsza miesięczną ratę poprzez wydłużenie okresu spłaty (ale trzeba pamiętać, że dłuższy okres spłaty powoduje wzrost łącznego kosztu kredytu, liczonego w całym okresie spłaty). Dobrym rozwiązaniem może być też przeniesienie zobowiązań do banku oferującego lepsze warunki finansowe.

Konsolidacja ułatwia też pozbycie się długu na karcie kredytowej czy debetu na rachunku osobistym, czyli zobowiązań, których spłata nie jest rozłożona na raty. Operacja taka sprawdzi się najlepiej wtedy, gdy drogie finansowanie (np. kredyt na karcie kredytowej, gotówkowy z ubezpieczeniem, pożyczka pozabankowa) zamienimy na długoterminowy kredyt z dobrym zabezpieczeniem (np. hipotecznym).

Kto najwięcej zyska

Oferty kredytów konsolidacyjnych często są lepsze w porównaniu ze standardowymi kredytami na dowolny cel. Jest tak dlatego, że konsolidując zobowiązania, bank nie udziela nowego kredytu nieznanemu klientowi, lecz przejmuje istniejące już długi zaciągnięte w innych instytucjach. Znana jest więc historia spłaty wcześniejszych kredytów. Bankowi łatwiej jest ocenić zdolność kredytową klienta. Zatem największą szansę na otrzymanie dobrych warunków mają ci, którzy do tej pory terminowo spłacali swoje zobowiązania. Niekiedy banki proponują mniejszą prowizję lub trochę obniżone oprocentowanie, jeśli klient wykupi ubezpieczenie. W takich sytuacjach trzeba policzyć, czy koszt ubezpieczenia nie przewyższa potencjalnych korzyści.

Na preferencyjne traktowanie mogą liczyć klienci z dobrą historią kredytową. Czasami trzeba się też zdecydować na przelewanie wynagrodzenia na rachunek w danym banku (takie wpływy stałych klientów tworzą tzw. osad; to najtańsze źródło finansowania banków). Oferty kredytów konsolidacyjnych obejmują także zwiększenie finansowania w razie potrzeby. Może to być nawet gotówka ekstra np. na dokończenie remontu. Wysokość tej kwoty zależy z reguły od oceny zdolności kredytowej klienta.

Można szacować, że dzięki połączeniu różnych kredytów i wybraniu korzystnej oferty konsolidacyjnej miesięczne raty można zmniejszyć nawet o 30 proc. Są jednak ograniczenia.

Trzeba dbać o historię

Banki limitują wysokość kredytu konsolidacyjnego, zazwyczaj do 150 tys. – 200 tys. zł. Kolejnym ograniczeniem jest maksymalny okres spłaty. Na ogół zadłużenie można rozłożyć maksymalnie na 120 rat.

Aby skorzystać z konsolidacji, w zasadzie wystarczy mieć jeden kredyt. Banki zwykle określają maksymalną liczbę łączonych zobowiązań, a nie minimalną. Instytucje finansowe wymagają również, aby klient udowodnił, że spłacił co najmniej trzy raty dotychczasowego kredytu.

Co najważniejsze, kredyt konsolidacyjny otrzymają jedynie osoby z dobrą historią i zdolnością kredytową. Dlatego warto dbać, by zapisy na nasz temat w BIK były korzystne (BIK gromadzi dane o wszystkich zobowiązaniach konsumentów). ¶

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

�adna cz�� jak i ca�o�� utwor�w zawartych w dzienniku nie mo�e by� powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek spos�b (w tym tak�e elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) w��cznie z kopiowaniem, szeroko poj�t� digitalizacj�, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym tak�e zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek u�ycie lub wykorzystanie utwor�w w ca�o�ci lub w cz�ci bez zgody Gremi Media SA lub autor�w z naruszeniem prawa jest zabronione pod gro�b� kary i mo�e by� �cigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artyku�u mo�liwe jest tylko i wy��cznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artyku��w prasowych" [Poprzednia wersja obowi�zuj�ca do 30.01.2017]. Formularz zam�wienia mo�na pobra� na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły