REKLAMA
REKLAMA

25 lat Parkietu

PKN ORLEN w przyszłości – liczący się gracz na globalnym rynku

Przejęcie Lotosu, inwestycje w petrochemię, budowa instalacji do produkcji nawozów i biopaliw czy farma wiatrowa na Bałtyku to kluczowe projekty płockiej firmy zaplanowane na najbliższe lata.
Foto: parkiet.com

Tekst powstał we współpracy z PKN Orlen

Akcje PKN ORLEN pierwszy raz notowane były na warszawskiej giełdzie 26 listopada 1999 r. To oznacza, że w tym roku spółka będzie świętowała swoje 20-lecie na rynku publicznym. W tym czasie cała grupa kapitałowa dokonała wielu spektakularnych inwestycji, m.in. związanych z przejęciem rafinerii w Czechach i na Litwie, sieci stacji paliw w Niemczech czy firm wydobywających ropę i gaz w Kanadzie i Polsce. Do tego dochodzi wiele projektów o charakterze rozwojowym, które spowodowały, że płocki koncern jest obecnie największym przedsiębiorstwem w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale ambicje są znacznie większe.

Sztandarowe projekty

Dziś ORLEN stoi przed nowymi wyzwaniami. Przede wszystkim chce być liczącym się graczem nie tylko w regionie, ale i w skali globalnej. Temu mają służyć nowe, ambitne przedsięwzięcia. W tym roku kluczowym projektem niewątpliwie będzie przejęcie Grupy Lotos. Na początku 2018 r. płocki koncern podpisał z Ministerstwem Energii list intencyjny dotyczący zakupu minimum 53 proc. akcji gdańskiej rafinerii należących do Skarbu Państwa. Proces jest na tyle skomplikowany i czasochłonny, że prawdopodobnie akwizycja zostanie sfinalizowana dopiero w III kwartale tego roku. W jej następstwie ORLEN kupi od Skarbu Państwa 32,9 proc. akcji Lotosu, a potem ogłosi wezwanie do sprzedaży akcji, dzięki któremu ma zwiększyć udziały do 66 proc.

Czytaj także:

„ORLEN w portfelu”, czyli rabaty dla inwestorów na stacjach i dostęp do fachowej wiedzy

Dywidenda: Koncern chce się systematycznie dzielić zyskiem

Akcjonariat: Tylko trzech inwestorów ma udziały przekraczające 5 proc.

Wyniki finansowe: Inwestycje organiczne i przejęcia zapewniły skokowy wzrost

Celem przejęcia jest stworzenie silnego, zintegrowanego koncernu zdolnego do lepszego konkurowania na międzynarodowym rynku i odpornego na wahania rynkowe. W ocenie analityków połączony podmiot może osiągnąć duże oszczędności na wspólnych zakupach ropy. Istotne korzyści powinny też przynieść zakupy gazu, który jest dla obu grup ważnym źródłem energii. Ponadto spadku kosztów można oczekiwać m.in. w obszarach logistyki paliw, inwestycji czy remontów.

       
                     
           
       
   

W najbliższych latach sztandarową inwestycją o charakterze rozwojowym będzie z kolei realizacja największego w historii ORLENU projektu w segmencie petrochemicznym. Do 2023 r. grupa chce przeznaczyć na ten cel około 8,3 mld zł. Według zarządu to strategiczna decyzja zarówno dla firmy, jak i dla polskiej gospodarki. Dzięki niej nasz kraj z importera petrochemikaliów ma się stać ich eksporterem. Co ważne, będą to wyroby wysokomarżowe.

Po zakończeniu zaplanowanych prac produkcja petrochemikaliów wzrośnie w grupie o 30 proc., a inwestycja ma się zwrócić w pięć, sześć lat. Składać się na nią będą cztery projekty. ORLEN zbuduje kompleks pochodnych aromatów, rozbuduje kompleks olefin i zwiększy zdolności produkcyjne fenolu oraz stworzy centrum badawczo-rozwojowe. Pierwsza inwestycja powstanie we Włocławku, a pozostałe w Płocku. Szczególnie ważna jest budowa centrum badawczo-rozwojowego, dzięki któremu koncern będzie mógł opracowywać własne rozwiązania technologiczne nie tylko w ramach obecnych inwestycji, ale i kolejnych. W rezultacie liczy, że w przyszłości będzie mógł rozpocząć produkcję jeszcze bardziej zaawansowanych produktów petrochemicznych niż obecnie, dodatkowo charakteryzujących się wysoką stopą zwrotu.

Kolejny duży projekt dotyczy zwiększenia produkcji nawozów. W zależnym Anwilu ma powstać kosztem 1,3 mld zł trzecia linia wytwórcza. Projekt zakłada wzrost zdolności produkcyjnych o 495 tys. ton rocznie, które tym samym sięgną 1461 tys. ton. Zwiększenie mocy doprowadzi do poszerzenia oferty Anwilu o cztery rodzaje nawozów: saletrę grubą, saletrosiarczan amonu, saletrzak z siarką i saletrzak z magnezem o ulepszonych własnościach granuli. Nowe instalacje powinny być oddane do użytku do końca 2021 r. Koncern szacuje, że po zrealizowaniu projektu, czyli od początku 2022 r., zysk EBITDA Anwilu może wzrosnąć o około 57 mln euro rocznie.

Rozwój na kilku płaszczyznach

ORLEN chce również zintensyfikować inwestycje związane z produkcją biokomponentów dodawanych do paliw płynnych wytwarzanych z ropy naftowej. Realizacja nowego programu będzie się opierać na trzech filarach: budowie instalacji produkcyjnych biopaliw, pracach badawczo-rozwojowych i dostosowaniu operacyjnym w obszarze logistyki. Dzięki temu grupa przygotowuje się do wprowadzenia nowelizacji dyrektywy o odnawialnych źródłach energii, tzw. RED II, zwiększającej znaczenie biopaliw II generacji, wytwarzanych m.in. z alg, słomy i innych surowców odpadowych. Wartości nowego przedsięwzięcia płocka spółka na razie nie podaje. Wiadomo za to, że zaplanowane inwestycje będą m.in. związane z wykorzystaniem istniejących instalacji rafineryjnych w Płocku i czeskim Litvinovie.

Baltic Power, firma ze 100-proc. udziałem ORLENU, niedawno rozpoczęła badania środowiskowe i pomiary warunków wietrzności na obszarze posiadanej koncesji na morską farmę wiatrową, która ma być zlokalizowana na Morzu Bałtyckim. To kolejna ważna inwestycja rozwojowa. Celem prac jest uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia i określenie produktywności morskiej farmy wiatrowej. Zarząd PKN ORLEN jest przekonany, że znaczenie odnawialnych źródeł energii będzie rosło i dlatego nie można przegapić szansy na zrównoważony rozwój. Farma wiatrowa na Bałtyku może mieć łączną moc sięgającą nawet 1,2 tys. MW. Jej budowa niewątpliwie wzmocniłaby pozycję grupy na polskim rynku energii elektrycznej. Już teraz koncern jest czwartym co do wielkości wytwórcą prądu, a posiadane aktywa, w tym dwa bloki gazowo-parowe w Płocku i we Włocławku, stanowiłyby dobre źródło bilansowania farm wiatrowych w przypadku niedoborów mocy.

Koncern cały czas inwestuje w rozwój detalicznej sieci sprzedaży i we wzrost wydobycia ropy i gazu. W obu tych obszarach dużo może się zmienić po przejęciu Lotosu. Gdański koncern jest dziś trzecim co do wielkości graczem na rynku stacji paliw w kraju. Posiada również istotne aktywa związane z poszukiwaniami i wydobyciem ropy i gazu w Norwegii, Polsce i na Litwie.

Pod koniec 2018 r. ORLEN ogłosił strategię na lata 2019–2020, a w niej szczegółowo określił wydatki inwestycje zaplanowane na ten okres. Średniorocznie mają one wynieść 6,8 mld zł, co oznacza wzrost o 2,2 mld zł w stosunku do lat 2017–2018. W tym okresie zakładana średnioroczna wartość EBITDA LIFO wyniesie 10,3 mld zł, co z kolei oznacza wzrost w porównaniu z latami 2017–2018 o 1,1 mld zł. Do poprawy zysków niewątpliwie przyczynią się dwie duże inwestycje, które zostaną oddane do użytku w tym roku. Chodzi o budowaną w czeskim Litvinovie kosztem 314 mln euro instalację do produkcji polietylenu o mocy 270 tys. ton rocznie. Ponadto ruszyć ma instalacja metatezy w Płocku, dzięki której zwiększą się zdolności produkcyjne koncernu o 100 tys. ton propylenu (do 550 tys. ton) rocznie. Wartość projekt wynosi 0,4 mld zł.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA