Srebro kosztowało około 57,45 USD za uncję, ponad dolara poniżej historycznego szczytu osiągniętego w poprzedniej sesji. Inwestorzy obstawiali utrzymującą się ograniczoną podaż i oczekiwania na kolejną obniżkę stóp procentowych w USA, co sprzyjało metalom szlachetnym niegenerującym dochodu.
14-dniowy wskaźnik siły względnej pokazuje jednak, że ten ostatni spekulacyjny zapał mógł zajść za daleko i za szybko. Odczyt powyżej 70 wskazuje na przegrzanie dynamiki.
Zapasy srebra na niskim poziomie
– Wyszliśmy poza racjonalny impet – napisał Daniel Ghali, starszy strateg ds. surowców w TD Securities. – Oczekiwania popytowe spadły we wszystkich kategoriach, pozostawiając popyt inwestycyjny jako główny czynnik napędzający dziś – dodał, wskazując na słabe obroty fizyczne na londyńskim rynku pozagiełdowym.
Rajd na rynku srebra – który wzrósł o ponad 8 proc. w ciągu dwóch poprzednich sesji – był napędzany przez zakłady na przedłużającą się ograniczoną podaż. Od czasu, gdy rekordowe ilości tego metalu napłynęły do Londynu, aby złagodzić historyczny kryzys w październiku, inne centra handlowe znalazły się pod presją. Zapasy powiązane z magazynami Shanghai Futures Exchange osiągnęły ostatnio najniższy poziom od dekady.
– Niektórzy musieli transportować srebro samolotami, a nie statkami towarowymi, aby sprostać zapotrzebowaniu na dostawy – powiedział w rozmowie z CNBC Paul Syms, dyrektor ds. zarządzania produktami o stałym dochodzie i surowcami w regionie EMEA w firmie Invesco.
– Chociaż obserwowaliśmy gwałtowny wzrost, ceny nieznacznie spadły. W dłuższej perspektywie tym razem mamy do czynienia z inną dynamiką, która może utrzymać ceny srebra na stosunkowo wysokim poziomie, a być może nawet przez jakiś czas – dodał.
Srebro i złoto również zyskały na wartości dzięki rosnącym oczekiwaniom, że Rezerwa Federalna dokona kolejnej obniżki stóp procentowych w przyszłym tygodniu. Rynki wyceniają niemal pewną obniżkę o ćwierć punktu procentowego na ostatnim posiedzeniu Fed w tym roku.
Listopadowy szczyt cen srebra oznaczał 90-proc. wzrost w tym roku
Srebro, często nazywane „diabelskim metalem” ze względu na swoją zmienność, osiągnęło w tym roku rekordowe maksima i, jak twierdzą eksperci, wciąż ma przed sobą dalszy wzrost, pomimo kryzysu podaży.
Wartość tego metalu rosła równolegle ze złotem, które również odnotowało wzrost, przekraczając w tym roku 4000 USD za uncję.
Ceny srebra osiągnęły historyczny szczyt na poziomie 57,16 USD za uncję trojańską pod koniec listopada, co oznacza wzrost o 90 proc. rok do roku. Od tego czasu wzrosty nieco osłabły, ale teraz ponownie rosną, pomimo niskiego poziomu podaży.
Październik był zaledwie trzecim miesiącem w ciągu ostatnich 50 lat, w którym ceny srebra osiągnęły szczyt. Inne rekordy cen srebra to styczeń 1980 roku, kiedy bracia Hunt zgromadzili jedną trzecią światowej podaży, próbując zdominować rynek, a także rok 2011, po kryzysie związanym z limitem zadłużenia w USA, kiedy srebro i złoto stały się bezpiecznymi aktywami.
– Srebro stanowi zaledwie około jedną dziesiątą rynku złota, a ta krótka wyprzedaż, oczywiście, zaskoczyła kilku inwestorów – powiedział Syms.
W przeciwieństwie do poprzednich fal inwestycyjnych, boom na srebro w 2025 roku opierał się na połączeniu niskiej podaży i wysokiego popytu ze strony Indii, a także potrzeb przemysłu i ceł.
– Po Dniu Wyzwolenia cena złota gwałtownie wzrosła, ale srebro faktycznie nieznacznie spadło. A wskaźnik złota do srebra wzrósł powyżej 100 – powiedział Syms, odnosząc się do wskaźnika złota do srebra, który odzwierciedla liczbę uncji srebra potrzebnych do zakupu jednej uncji złota.
Niski wskaźnik oznacza, że złoto jest stosunkowo tanie, a wysoki – że srebro jest niedowartościowane i prawdopodobnie wzrośnie. W kwietniu wskaźnik ten osiągnął historyczny szczyt.
„Zarządzający ryzykiem w podmiotach finansowych i przemysłowych nie chcieli wypuszczać żadnego metalu ze Stanów Zjednoczonych, obawiając się, że jego cena może wzrosnąć na przykład o 35 proc.” – powiedziała Rhona O’Connell, dyrektor ds. analiz rynkowych w regionie EMEA i Azji w Stone X.
Podaż srebra i innych metali szlachetnych jest stałym problemem
Na jesieni srebro osiągnęło szczyt popytu, zwłaszcza gdy w Indiach zakończył się sezon monsunowy i żniwny.
„Rolnicy nie przepadają za bankami, więc złoto, a ostatnio srebro, są zazwyczaj pierwszym miejscem, do którego sięgają po żniwa” – powiedział O’Connell.
Indie są również największym konsumentem srebra na świecie, zużywając około 4000 ton metrycznych rocznie, głównie na biżuterię, naczynia i ozdoby.
Tegoroczny popyt na srebro zbiegł się również z Diwali, pięciodniowym „Świętem Świateł” celebrującym dobrobyt i szczęście, a jednocześnie największym świętem państwowym w Indiach.
Choć złoto tradycyjnie cieszy się dużym zainteresowaniem, w tym roku srebro – niedroga opcja inwestycyjna w kraju, w którym około 55 proc. populacji utrzymuje się z rolnictwa – przyćmiło inne metale.
17 października cena srebra w Indiach gwałtownie wzrosła, osiągając rekordowy poziom 170 415 rupii za kilogram – o 85 proc. więcej niż na początku roku.
Jednak 80 proc. indyjskiej podaży srebra pochodzi z importu. Zjednoczone Emiraty Arabskie i Chiny w coraz większym stopniu wspierają ten popyt, ale Wielka Brytania jest tradycyjnie największym dostawcą srebra do Indii.
Ale londyńskie skarbce od kilku lat gwałtownie się opróżniają. W czerwcu 2022 roku londyńskie Stowarzyszenie Rynku Kruszców (London Bullion Market Association) posiadało 31 023 tony srebra. Do marca 2025 roku wolumen spadł o około jedną trzecią do 22 126 ton – najniższego poziomu od lat.
„To, co dzieje się w skarbcach, niekoniecznie jest widoczne dla ludzi” – powiedział O’Connell. „A to osiągnęło punkt, w którym w Londynie praktycznie nie było już dostępnego metalu”.
W październiku presja była tak duża, że inwestorzy musieli płacić znacznie wyższe koszty pożyczek – lub stawki leasingowe – aby zamknąć swoje pozycje.
„W pewnym momencie pożyczenie pieniędzy na noc kosztowało 200 proc. w skali roku, więc wiele osób było bardzo zestresowanych, mówiąc delikatnie” – powiedział O’Connell.
Podaż srebra, podobnie jak innych metali szlachetnych i rzadkich, jest stałym problemem. Według raportu World Silver Survey 2025, opracowanego przez Instytut Srebra, wydobycie w kopalniach spadało w ciągu ostatnich 10 lat, szczególnie w Ameryce Środkowej i Południowej.
„W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy nadwyżka ta zaczęła przekształcać się w deficyt z trzech powodów: wpływu elektryfikacji floty pojazdów, sztucznej inteligencji i fotowoltaiki” – powiedział O’Connell.