Trudno to ocenić, ale żadnych poważnych prowokacji nie było, a Amerykanie twierdzą, że Iranowi zależy na kolejnych rozmowach. Według informacji z dzisiejszego poranka, niewykluczone, że dojdzie do nich jeszcze w ten czwartek. Punktem spornym ma być kwestia moratorium na wzbogacanie uranu, oraz oddania przez Iran zgromadzonych przezeń zapasów tego surowca - USA twierdzą, że jest to nieprzekraczalna "czerwona linia" w negocjacjach. Niewątpliwie jednak pozytywne jest to, że strony chcą rozmawiać i niewykluczone, że Amerykanom zależy na tym bardziej niż Irańczykom. I rynki biorą to za dobrą monetę. Dolar wczoraj wieczorem potaniał, podobnie jak ropa, a indeksy giełdowe i kryptowaluty poszły w górę. Słowem na rynki wróciła akceptacja ryzyka. Co dalej?
Wtorkowy ranek przynosi dalsze spadki amerykańskiej waluty - indeks dolara jest już na poziomach z początku marca - podczas, kiedy dobry sentyment utrzymuje się wokół ryzykownych aktywów. Inwestorzy czekają na informacje o czwartkowych negocjacjach USA-Iran, ale i też istotne będą dzisiejsze doniesienia z Waszyngtonu, gdzie o rozejmie mają rozmawiać delegacje Izraela i Libanu. Niemniej reakcje rynków na wydarzenia z ostatnich kilkunastu dni pokazują, że inwestorzy tak czy inaczej liczą na deeskalację i nie widać powrotu do jakichś dłuższych, nerwowych zachowań - raczej widać "polowanie na okazje".
Dzisiaj w kalendarzu mamy inflację PPI z USA i szereg wystąpień członków banków centralnych (ECB, BOE, FED). Za nami są już dane o nastrojach pośród konsumentów i w biznesie w Australii i bilans handlowy z Chin. W obu przypadkach widać wyraźne pogorszenie, co może pokazywać negatywne skutki konfliktu w Iranie. Nastroje konsumentów w Australii pogorszyły się w kwietniu aż o 12,5 proc. m/m, a indeks zaufania w biznesie tąpnął w marcu do -29 pkt. z 0 pkt. w lutym. Z kolei nadwyżka handlowa Chin spadła w marcu prawie o połowę do 51,13 mld USD za co odpowiada spadek dynamiki eksportu do 2,5 proc. r/r przy jednoczesnym podbiciu importu o 27,8 proc. r/r.
EURUSD - 1,18 w zasięgu
1,1796 - tyle wyniosło maksimum EURUSD we wtorek rano po silnym wzroście z poniedziałku. EURUSD pnie się konsekwentnie w górę na fali oczekiwań, co do deeskalacji sytuacji wokół Iranu, ale i też różnic w postrzeganiu działań FED i ECB w najbliższych miesiącach (możliwa podwyżka stóp w strefie euro). Technicznie jednak zbliżamy się już w rejon oporu przy 1,1830, który może hamować tak wyraźne wzrosty, jak ostatnio.
Wykres dzienny EURUSD
Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ