Obozowi popytowemu przewodziły spółki CD Projekt i Żabka, które zyskały po przeszło 6 procent, gdy akcje Allegro i KGHM wzrosły po niemal 4 procent. Po przeciwnej stronie grał Orlen przeceniony o 2,74 procent oraz spółki energetyczne. Akcje PGE spadły o 0,94 procent przy przecenie Tauronu o 2,64 procent. Z perspektywy końca sesji widać, iż rynek operował w kontekście wzrostu apetytu na ryzyko, co owocowało ważnym dla KGHM umocnieniem metali, zwyżkami kryptowalut oraz osłabieniem dolara. Ostatni element przełożył się na umocnienie złotego, który wspierał ceny warszawskich banków i WIG-Banki skończył sesję zwyżką o 1,23 procent. Popyt wspierały też spadki cen ropy i optymizm otoczenia przed kolejną rundą negocjacji pomiędzy USA i Iranem, która ma mieć miejsce w czwartek. Na zwyżki na GPW warto patrzeć przez pryzmat zachowania giełd bazowych, których indeksy nie tylko odrabiają straty poniesione w marcu, ale też – jak amerykański Nasdaq Composite – są w grze o wzrostową serię 10 sesji zwyżek, co ostatni raz miało miejsce w 2021 roku. Niezależnie, WIG i WIG20 kreśląc rekordy hossy stale wyprzedzają zachowanie indeksów rynków rozwiniętych. Zarówno niemiecki DAX, jak i amerykański S&P500 – jak również wspomniany wyżej Nasdaq Composite czy DJIA – mają stale przed sobą zadania pokonania szczytów hossy. Dlatego, przy ewentualnym cofnięciu na świecie, warto liczyć się z ryzykiem, iż GPW może zostać zmuszona do skokowego dostosowania do otoczenia. Tylko technicznie patrząc szybowanie WIG na ATH i położenie WIG20 na poziomach nieoglądanych od wielu lat powoduje, iż rolę barier technicznych pełnią bariery psychologiczne. W takim podejściu dzisiejsze połamanie przez WIG20 poziomu 3600 pkt. kieruje uwagę rynku na poziom 3700 pkt.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.