Wprawdzie ceny ropy skorygowały się wymazując część nocnego ruchu po doniesieniach o prowadzonych rozmowach przez kraje G7 z Międzynarodową Agencją Energii dotyczących uwolnienia rezerw w wysokości 300-400 mln baryłek, to jednak sytuacja pozostaje napięta. Presja na Donalda Trumpa na to, aby podjął działania zmierzające do zakończenia wojny jest ogromna, choć byłoby to przyznanie się do politycznego i strategicznego błędu, gdyż w zasadzie żadne z celów jakie mogły być stawiane w związku z tą operacją, nie zostały zrealizowane.

Dolar na rynkach światowych dzisiaj nadal zyskuje, ale widać wyraźnie, że najmocniej obrywają waluty rynków wschodzących, co pokazuje utrzymujące się ogromne napięcia, ale i też szybko rosnące obawy, że droga ropa doprowadzi nie tylko do wyższej inflacji, ale i też kryzysu gospodarczego. Pośród głównych par walutowych najsilniej reaguje EURUSD zbliżając się w stronę 1,15. To wszystko przekłada się na sytuację wokół złotego - EURPLN naruszył rano poziom 4,30, a USDPLN rejon 3,73. Z technicznego punktu widzenia mamy, zatem powrót w rejony minimów z ubiegłego tygodnia, a nawet ich naruszenie. Co dalej? Wiele będzie zależeć od tego czy strony bliskowschodniego konfliktu usiądą do stołu rozmów, co pozwoliłoby wyciszyć nastroje na rynkach i skorygować ostatnie ruchy.

Wykres dzienny EURPLN

Wykres dzienny EURPLN

Foto: DM BOŚ

Wykres dzienny USDPLN

Wykres dzienny USDPLN

Foto: DM BOŚ

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ