W poniedziałek rano zmiany nie są duże - USDPLN oscyluje nieco poniżej 3,55 zł po wzrostach z ostatnich dni, podczas kiedy EURPLN jest notowany poniżej 4,21 zł. Zwyżki dolara na globalnych rynkach wyhamowały, a rynek zdaje się, że "przetrawił" już piątkową decyzję Donalda Trumpa o nominacji Kevina Warsha na nowego szefa FED. Inwestorzy przyjęli tą kandydaturę z pewną ulgą (do FED trafił specjalista w swoim fachu, a nie polityk), ale i też z obawami (Warsh ma "jastrzębie" poglądy zwłaszcza, co do kwestii bilansu FED, który uważa za nazbyt rozdmuchany). Przed nami jednak formalności i przesłuchania nowego kandydata w Kongresie, które najpewniej dadzą znacznie więcej informacji, ale i też oczekiwanie - kadencja Jerome Powella potrwa jeszcze trzy miesiące.

Wykres dzienny EURPLN

Wykres dzienny EURPLN

Foto: DM BOŚ

Powody dla których złoty zachowuje się stabilnie pozostają niezmienne - to realnie wysokie, realne stopy procentowe w Polsce, oraz solidny wzrost gospodarczy. Wprawdzie w tym tygodniu spodziewane jest posiedzenie RPP (decyzja w środę, konferencja prezesa Glapińskiego w czwartek), ale po ostatnich, lepszych odczytach makro za grudzień, wydaje się, że decydenci nie będą się spieszyć z kolejną obniżką stóp procentowych. Tym samym wpływ na złotego będzie mieć EURUSD - jeżeli powróci do wzrostów, to zakończy to korekcyjne odbicie na USDPLN.

Wykres dzienny USDPLN

Wykres dzienny USDPLN

Foto: DM BOŚ

 Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ