Zwłaszcza widać to po zachowaniu się pary EURPLN, która wróciła dzisiaj poniżej 4,21. Dzisiaj po południu (godz. 15:00) mamy konferencję prasową prezesa Glapińskiego, która może pomóc w ocenie, kiedy RPP powróci do cyklu obniżek stóp procentowych. Rynkowy scenariusz bazowy zakłada w tym roku dwa ruchy po 25 punktów baz. każdy, czyli w zasadzie niewiele biorąc pod uwagę to, że inflacja CPI zeszła już do celu inflacyjnego (GUS potwierdził dzisiaj dane za grudzień na poziomie 2,4 proc. r/r). Jeżeli szef NBP będzie dzisiaj w swojej narracji bliższy podejściu wait&see, to zostanie to odebrane pozytywnie przez złotego. Nie oznacza to jednak, że polska waluta ma jakąś większą przestrzeń do umocnienia - po prostu ma pole do kontynuowania dalszej stabilizacji na obecnych poziomach.

Zwłaszcza, że globalne napięcia nieco zmalały. Sąd Najwyższy USA nie ogłosił wczoraj wyroku w sprawie ceł Trumpa i nie jest jasne, czy zrobi to na kolejnym posiedzeniu 20-21 stycznia. Z kolei prezydent USA zdaje się wycofywać ze swoich wcześniejszych deklaracji w których nie wykluczał ataku na Iran, co miałoby przyczynić się do upadku tamtejszego reżimu. Na szerokim rynku dolar pozostaje jednak w czwartek rano nieco silniejszy, co jest wynikiem zmiany oczekiwań wobec przyszłych ruchów FED na stopach procentowych, jaka miała miejsce w ostatnich dniach. Niemniej dopóki EURUSD nie wybije ważnych wsparć przy 1,1617 i dalej 1,1600, to nie zobaczymy większej zmienności na USDPLN, który dzisiaj jest handlowany wokół 3,6150.

Wykres dzienny USDPLN

Wykres dzienny USDPLN

Foto: DM BOŚ

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ