Wpływ na to miały m.in. opublikowane 30 grudnia zapiski z grudniowego posiedzenia FOMC, które podbiły to, co na rynku jest wiadome - niepewność, co do skali dalszych cięć stóp procentowych. Szanse na taki ruch w końcu stycznia wynoszą zaledwie 15 proc., a pełna obniżka o 25 punktów baz. jest wyceniana dopiero w czerwcu, choć szanse na taki ruch na ostatnim posiedzeniu z Jerome Powellem w kwietniu przekraczają 70 proc. Szanse na to, aby pierwsze tygodnie stycznia przyniosły jakieś zmiany w tej kwestii są niewielkie, choć niewątpliwie ważnym elementem w tej układance będą dane Departamentu Pracy z 9 stycznia. Ale nie tylko tym będą żyły rynki - najprawdopodobniej w styczniu Sąd Najwyższy USA wyda wyrok w sprawie legalności ceł wprowadzonych w ubiegłym roku przez administrację Donalda Trumpa, co może doprowadzić do krótkoterminowego chaosu, co nie jest dobrym momentem na rozważania ruchów FED. Uwagę będzie przykuwać też sytuacja wokół Wenezueli, która zaczyna zmierzać w stronę dyplomatycznej farsy (kontekst incydentu ze ściganym statkiem pod "rosyjską" banderą).
Dla złotego ważne będzie też to, jak potoczą się dalej rozmowy pokojowe ws. Ukrainy. Te jednak najprawdopodobniej znów utknęły w martwym punkcie, a postawa Rosjan nie wskazuje jednak na to, aby szukali oni drogi do szybkiego zawarcia porozumienia kończącego ostatecznie konflikt. Wręcz może być odwrotnie - "rzekomy" atak na rezydencję Putina może być pretekstem do nasilenia nalotów na ukraińskie miasta i infrastrukturę energetyczną, co ma znaczenie zwłaszcza, kiedy mamy ostrzejszą zimę. W grudniu część uczestników rynku próbowała "zagrać" pod rozmowy ws. Ukrainy - teraz te pozycje mogą być domykane.
Perspektywa osłabienia się złotego w styczniu może być realna w kontekście możliwości umocnienia dolara, korekty na Wall Street (wyrok sądu ws. ceł), czy też wreszcie kontekstu ukraińskiego. Taki ruch dopuszcza też analiza techniczna, gdyby koszyk BOSSAPLN sforsował kluczowe wsparcie przy 92,50 pkt.
Wykres tygodniowy BOSSAPLN
Na parze EURPLN mieliśmy jeszcze przed Świętami naruszenie bariery 4,20, ale później ten ruch nie był kontynuowany, a notowania odreagowały nawet do 4,23. Ta konsolidacja ma szanse potrwać dłużej, a rynek może próbować testować linię trendu spadkowego przy 4,2360, której wybicie może zmienić krótkoterminowy układ sił.