Reklama

Dolar nieznacznie zyskuje przed rozpoczęciem sympozjum Jackson Hole

Podczas wczorajszej sesji mogliśmy obserwować całkiem niezłą zmienność na rynku Forex, przynajmniej jak na sezon wakacyjny.

Publikacja: 24.08.2023 11:46

Łukasz Stefanik  Analityk Rynków Finansowych XTB

Łukasz Stefanik Analityk Rynków Finansowych XTB

Foto: materiały prasowe

Notowania głównej pary walutowej ustanowiły nowe lokalne minima, spadając niemal do poziomu 1,08 USD. Jednak druga połowa dnia przyniosła osłabienie amerykańskiej waluty, przez co kurs EURUSD zamknął sesję na plusie, powyżej 1,0860, rysując pro wzrostową formację świecową na interwale dziennym. Słabość dolara należy tłumaczyć słabszymi od oczekiwań danymi PMI ze Stanów Zjednoczonych, które zwiększyły szanse na to, że Fed utrzyma stopy procentowe na najbliższym posiedzeniu. Dolar tracił również w związku z pozytywnymi nastrojami na giełdzie w USA.

Dziś o poranku obserwujemy z kolei próbę odreagowania na dolarze, jednak zmienność pozostaje niewielka. Notowania EURUSD nieznacznie tracą, jednak wczorajsza obrona wsparcia może zachęcać stronę popytową do większej aktywności. Aktualnie inwestorzy wyczekują na jutrzejsze wystąpienie prezesa Fed - Jerome Powell, podczas sympozjum w Jackson Hole. Wydarzenie to rozpocznie się dziś, niemniej najuważniej będą śledzone wypowiedzi Powella (jutro po południu), jak i prezes EBC - Christine Lagarde (jutro wieczorem). Patrząc techniczne na wykres EURUSD, pojawienie się na interwale D1 formacji świecowej młota może przemawiać za większym odreagowaniem fali spadkowej, która rozpoczęła się 18 lipca. W przypadku realizacji takiego scenariusza główna para walutowa miałaby szansę na podbicie do oporu przy 1,0920, gdzie przebiega średnia wykładnicza z ostatnich 100 okresów. Niemniej biorąc pod uwagę jutrzejsze kluczowe wystąpienia bankierów centralnych, nie jest to pewne. Ewentualne wybicie w dół poziomu 1,0800, mógłby skutkować spadkiem o kolejne 50 pipsów do 1,0750, gdzie znajduje się kolejne kluczowe wsparcie z perspektywy interwału D1 - wypada tam równość (geometria 1:1) z korektą spadkową, która miała miejsce na przełomie lutego i marca tego roku. Przebicie się poniżej 1,0750 oznaczałoby, że EURSUD zmienia długoterminowy trendu na spadkowy.

Jeśli chodzi o złotego, ruchy są tutaj zależne od zachowania EURUSD. Wczorajsze odbicie na głównej parze walutowej pomogło naszej krajowej walucie. Na parze USDPLN doszło do odbicia od strefy oporu przy 4,15 zł, a na interwale D1 utworzyła się pro spadkowa formacja świecowa spadającej gwiazdy, Niemniej, aby doszło do powrotu do trendu spadkowego na tej parze, notowania musiałby cofnąć się poniżej średniej EMA 100, która przebiega w rejonach 4,11 zł. Patrząc z kolei na EURPLN, kurs ponownie zmaga się ze strefą oporu przy 4,48 zł, która pozostaje kluczowa w średnim terminie. Odbicie się do niej bądź jej zanegowanie, powinno dać szansę na większy ruch trendowy. W czwartek po godzinie 11:00 za dolara zapłacimy 4,1215 zł, za euro 4,4750 zł, za franka 4,6840 zł, a za funta 5,2302 zł.

Łukasz Stefanik

Analityk Rynków Finansowych XTB

Reklama
Reklama
Waluty
Lekkie podbicie dolara
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Waluty
Sytuacja na rynkach 17 lutego - dolar jednak odbija?
Waluty
Bez Chin, bez USA
Waluty
Sytuacja na rynkach 11 lutego - dolar traci przed NFP
Waluty
Nadeszły ciężkie czasy dla dolara?
Waluty
Co dalej z jenem po sukcesie Premier Japonii?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama