Reklama

Finanse: PPK kontra IKZE. Co się bardziej opłaci?

Korzyści fiskalne wynikające z uczestnictwa w pracowniczych programach kapitałowych (PPK) mogą być relatywnie wyższe niż w przypadku oszczędzania na indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) – wyliczają ekonomiści.

Milionowi osób samozatrudnionych, które nie będą uczestniczyły w PPK, rząd proponuje zwiększenie limitu wpłat dokonywanych na IKZE w roku kalendarzowym do kwoty odpowiadającej 1,8-krotności przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego zamiast obecnej 1,2-krotności. Jednak o ile PPK w dużych firmach mają wejść już od 1 stycznia 2019 r., o tyle samozatrudnieni na korzystną dla nich zmianę będą musieli poczekać dwa lata dłużej.

Jak wyliczył Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Pracodawców RP, zakładając odprowadzanie składki od przeciętnego wynagrodzenia równego 4500 zł brutto przez 40 lat, przy 3-proc. realnej stopie zwrotu pracownik zatrudniony na umowę o pracę z minimalną składką na PPK (2 proc. od pracownika + 1,5 proc. od pracodawcy) może zgromadzić kapitał 161,4 tys. zł, zyskując łącznie 26,2 tys. zł korzyści fiskalnych (złożą się na to m.in. dopłaty do PPK od państwa oraz zwolnienie inwestycji z podatku Belki). Korzyści w relacji do sumy wniesionych składek wynoszą 35,6 proc.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama