Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie istotne zmiany zaszły w strukturze najwyższego kierownictwa firmy Apple?
- Kim jest John Ternus, nowy prezes Apple, i jakie jest jego doświadczenie zawodowe?
- Z jakimi strategicznymi wyzwaniami zmierzy się nowy prezes Apple w swojej roli?
Ternus, starszy wiceprezes ds. inżynierii sprzętu, dołączy do rady dyrektorów Apple, gdy obejmie stanowisko jej przewodniczącego. Arthur Levinson, przewodniczący rady dyrektorów Apple, zostanie wówczas głównym niezależnym dyrektorem producenta iPhone'a.
– Cook będzie kontynuował swoją funkcję dyrektora generalnego przez całe lato, ściśle współpracując z Ternusem nad płynnym przejściem na nowe stanowisko – poinformował Apple w komunikacie prasowym. Firma poinformowała w dokumentach, że rada nadzorcza dokonała nominacji w piątek.
Dan Ives, analityk z Wedbush Securities, powiedział w programie „Fast Money” w CNBC, że moment odejścia Cooka jest zaskakujący. – Panował pogląd, że zostanie na stanowisku może jeszcze rok – powiedział.
To pierwsza zmiana na stanowisku dyrektora generalnego w Apple od czasu, gdy Cook, który ma obecnie 65 lat, zastąpił Steve'a Jobsa w 2011 roku, na krótko przed śmiercią Jobsa. Ternus zostanie ósmym dyrektorem generalnym Apple.
– Bycie prezesem Apple to największy zaszczyt w moim życiu i zaufanie, jakim mnie obdarzono, bym poprowadził tak niezwykłą firmę – stwierdził Cook w oświadczeniu. – Kocham Apple całym sobą i jestem niezmiernie wdzięczny, że miałem okazję pracować z zespołem tak pomysłowych, innowacyjnych, kreatywnych i głęboko troskliwych ludzi, którzy z niezachwianym oddaniem dbają o wzbogacanie życia naszych klientów i tworzenie najlepszych produktów i usług na świecie.
Apple poinformowało również, że Johny Srouji obejmie stanowisko dyrektora ds. sprzętu, zastępując Ternusa w rozszerzonej roli. Srouji, który ostatnio pełnił funkcję starszego wiceprezesa ds. technologii sprzętowych, będzie również kierować działem inżynierii sprzętu.
15-letnia kadencja Tima Cooka w Apple
Pod rządami Cooka kapitalizacja rynkowa Apple wzrosła ponad 20-krotnie, zamykając się w poniedziałek na poziomie 4 bilionów dolarów. Cook zarobił w zeszłym roku łącznie 74,6 miliona dolarów, w tym 3 miliony dolarów pensji podstawowej i kolejne miliony dolarów w akcjach, zgodnie z najnowszymi dokumentami regulacyjnymi. Forbes szacuje jego majątek netto na blisko 3 miliardy dolarów.
Podczas swojej prawie 15-letniej kadencji Cook nadzorował skok Apple w kierunku technologii noszonych, wprowadzając na rynek Apple Watch, AirPods i zestaw słuchawkowy do wirtualnej rzeczywistości Vision Pro, który od premiery w 2024 roku zmagał się z uznaniem na rynku.
Przychody pod rządami Cooka wzrosły prawie czterokrotnie, przekraczając 400 miliardów dolarów w ostatnim roku obrotowym. Cook jest najbardziej znany w Dolinie Krzemowej jako guru ds. operacyjnych, który zreorganizował łańcuch dostaw Apple po dołączeniu do firmy w 1998 roku jako wiceprezes wykonawczy ds. sprzedaży i operacji na całym świecie. Kiedy objął stanowisko, Apple było bliskie bankructwa.
Jednak wraz z odejściem Cooka Apple staje przed licznymi wyzwaniami, takimi jak coraz bardziej złożony łańcuch dostaw, napięcia geopolityczne, cła nałożone przez administrację Trumpa oraz kryzys pamięci związany z rosnącym popytem na układy AI.
Wyzwania przed nowym prezesem Apple
50-letni Ternus był szefem działu sprzętu w Apple i przepracował w nim około połowę swojego życia, dołączając zaledwie cztery lata po ukończeniu Uniwersytetu Pensylwanii z dyplomem z inżynierii mechanicznej. Jest powszechnie postrzegany jako kolejny w kolejce, o czym świadczą jego ostatnie artykuły w „The New York Times” i „Bloomberg”. Do jego portfolio należy nadzór nad zespołami inżynierów sprzętu odpowiedzialnymi za iPhone’a, iPada, Maca, Apple Watch, AirPods i Vision Pro.
Dołączył do Apple w 2001 roku po czteroletnim okresie pracy jako inżynier mechanik w Virtual Research Systems. W Apple pracował w zespole ds. projektowania produktów, a w 2013 roku został wiceprezesem ds. inżynierii sprzętu.
Dla Ternusa prawdopodobnie najważniejszym aspektem jego nowej pracy będzie pogłębienie zaangażowania firmy w sztuczną inteligencję, w której pozostaje w tyle za wieloma innymi gigantami.
Chociaż iPhone 17 radził sobie dobrze, Apple spotkało się z krytyką ze strony inwestorów i technologów za postrzegany brak najnowocześniejszej technologii AI. Krytyka ta nasiliła się po tym, jak Apple w zeszłym roku opóźniło aktualizację asystenta głosowego Siri. W grudniu Apple zreorganizowało swoje kierownictwo ds. sztucznej inteligencji, zastępując byłego szefa weteranem Google.
Firma zapowiedziała, że w tym roku wprowadzi na rynek zaktualizowaną wersję Siri opartą na modelu sztucznej inteligencji Google Gemini.