Jacek Świderski, prezes i jeden z trzech głównych akcjonariuszy Wirtualnej Polski Holding (WPH), nie krył, że chciałby, aby spółka mogła bronić się przed spadkami kursu akcji. Teraz wprowadził słowa w czyn.
Orfe, podmiot, poprzez który przedsiębiorca kontroluje 12,7-proc. walorów WPH dających ponad 18 proc. głosów na walnym zgromadzeniu, zaproponowało zmianę do projektu uchwał na najbliższe zgromadzenie akcjonariuszy. W skrócie szef internetowej grupy proponuje, aby zmniejszyć kwotę przeznaczoną w tym roku na wypłatę dywidendy, a różnicę przeznaczyć na specjalny fundusz z przeznaczeniem na skup akcji własnych.
Tegoroczna dywidenda miałaby wynieść 2 zł na akcję, a nie 2,9 zł, jak zakładała poprzednia wersja projektu. To w sumie 59,55 mln zł, z czego nieco ponad 57 mln zł z zysku za 2024 r.
Natomiast 27,8 mln zł miałoby zostać przesunięte na kapitał rezerwowy do wykorzystania na tzw. buy-back.
Szef WPH proponuje, aby akcjonariusze upoważnili zarząd pod jego kierunkiem do zakupów maksymalnie 5 mln walorów stanowiących blisko 17 proc. kapitału spółki. Skupione akcje mogłyby zostać przeznaczone na program menedżerski, przejęcia lub umorzone. Widełki cenowe, w których mógłby się poruszać zarząd, to 35–135 zł za sztukę.
Dla porównania założyciele, do których należy Świderski, dysponują 38-proc. pakietem akcji dającym nieco ponad 55 proc. głosów na walnym zgromadzeniu.
Jacek Świderski wcześniej wskazywał, że firma nie może bronić się przed spadkiem kursu, ponieważ założyciele musieliby ogłosić wezwanie do 100 proc.
Propozycja przygotowania internetowej grupy do skupu akcji własnych pojawiła się po trwającej przecenie walorów WPH w ostatnich dniach maja.
Do tego, że sprzedawało akcje, przyznało się Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Allianz. W ub. tygodniu fundusze sprzedały niewielki pakiet walorów. Przed transakcją miały 2,056 mln akcji, a po niej 2,05 mln, co odpowiada 6,89 proc. kapitału i 4,99 proc. głosów na walnym zgromadzeniu. Co ciekawe, już w sprawozdaniu za I kwartał internetowej grupy TFI widniało jako posiadacz pakietu dającego 4,95 proc. głosów. Według tego samego zestawienia spory pakiet akcji (8,76 proc. głosów) ma OFE Allianz.
– W spółkach o relatywnie niskich obrotach buy-back w formie zakupów na otwartym rynku może mocniej wesprzeć kurs niż dywidenda o tej samej wartości – ocenił Piotr Raciborski, analityk Wood & Company. – Jeśli buy-back jest zbliżony do ceny rynkowej, to w tradycyjnym skupie mniejsi inwestorzy nie mają powodów do narzekania. Dopiero w przypadku skupów istotnie powyżej rynku faworyzowani są najwięksi akcjonariusze. Dla małych koszty odpowiedzi na zaproszenie są proporcjonalnie większe w stosunku do ich pozycji – wyjaśnia Dominik Niszcz z DM Trigon.