Andreas Maierhofer, prezes T-Mobile Polska, liczy na zmiany w prawie i stopniowo odbudowuje pozycję

Andreas Maierhofer, prezes T-Mobile Polska, liczy na zmiany w prawie i stopniowo odbudowuje pozycję telekomu.

Fot. mat. prasowe

Biura maklerskie dopiero szykują strategie inwestycyjne dla klientów na przyszły rok. Czy znajdzie się w nich miejsce dla akcji operatorów telekomunikacyjnych, mocno przecenionych w 2022 r., mimo że sektor ten za sprawą pandemii, popularyzacji pracy hybrydowej i nauki zdalnej należy do najważniejszych ogniw gospodarki? Analitycy nie zdradzają zawartości szykowanych publikacji, ale podzielili się z nami przemyśleniami i wstępnymi prognozami.

Orange Polska, któremu szefuje Julien Ducarroz, czeka niecierpliwie na aukcję 5G, od której wyniku z

Orange Polska, któremu szefuje Julien Ducarroz, czeka niecierpliwie na aukcję 5G, od której wyniku zależy dywidenda.

Fot. mat. prasowe

Spadki mimo dywidend

O prawie 20 proc. niższy niż pod koniec 2021 r. jest obecnie, już po publikacji wyników za III kwartał, kurs akcji Orange Polska. Za walor największego w kraju telekomu inwestorzy płacą 6,5 zł, a za wszystkie trzeba by zapłacić 8,5 mld zł, dużo poniżej wartości księgowej majątku grupy. Z kolei akcja Cyfrowego Polsatu (marketingowy szyld to Polsat Plus) kosztuje o ponad 40 proc. mniej niż w minionym roku i gdy przygotowujemy ten materiał, ktoś płaci za ten walor mniej niż 18 zł. Wszystkie akcje Cyfrowego Polsatu (kapitalizacja) wyceniane są tym samym na giełdzie na 11,5 mld zł. To także sporo mniej niż księgowa wartość majątku grupy.

Dla porównania, WIG stracił w tym samym czasie na wartości 20 proc. WIG20 około 25 proc.

Grupa P4 pod kierunkiem Jeana-Marca Hariona i jej strategia po przejęciu UPC to nadal pole obserwacj

Grupa P4 pod kierunkiem Jeana-Marca Hariona i jej strategia po przejęciu UPC to nadal pole obserwacji dla konkurencji.

Fot. mat. prasowe

Widać, że na tle głównych indeksów warszawskiej giełdy gorzej wypada Cyfrowy Polsat, nawet jeśli wziąć pod uwagę, że od wyceny odcięta została dywidenda, którą spółka ma wypłacić w grudniu (1,2 zł na akcję). Tegoroczna, pierwsza po latach, dywidenda z Orange Polska wyniosła 0,25 zł na akcję (operator przekazał inwestorom w lipcu 328 mln zł).

Wina stóp

Notowaniom telekomów ciążą przede wszystkim wysokie stopy procentowe.

– Telekomy mogą być w 2023 r. top-pickami (najczęściej rekomendowanymi do kupna walorami – red.), jeśli będziemy mieli do czynienia z silnym i trwałym spadkiem stopy wolnej od ryzyka, czyli stóp procentowych. Jeśli rynek poweźmie przekonanie, że stopy te na trwałe spadną, będzie to czynnik wspierający wyceny w modelu DCF czy dywidendowym – mówi Paweł Puchalski, analityk Santander Biuro Maklerskie.

Niskie stopy i dostępność kapitału to również warunek sine qua non, mówi Puchalski, ewentualnych kolejnych transakcji infrastrukturalnych operatorów. Cyfrowy Polsat i P4 sprzedały udziały w spółkach wieżowych, ale Orange Polska zdążył przed podniesieniem stóp procentowych sfinalizować umowę joint venture światłowodowego podmiotu. Inwestorzy liczyli także, że Orange spienięży w jakiś sposób maszty komórkowe, uczestnicząc w projekcie grupy – Totem. Dziś, jak mówi Julien Ducarroz, prezes Orange Polska, trwają analizy możliwości, ale czynnikiem hamującym jest sytuacja na rynkach finansowych.

Poza tym każda ze spółek ma swoje problemy. Cyfrowy Polsat, działa w segmencie medialnym, szybko reagującym na dekoniunkturę, a zaangażował się w kosztowne projekty energetyczne głównego akcjonariusza – Zygmunta Solorza – zaskakując analityków na tyle, że dziś nie mają pewności, co wydarzy się za chwilę.

Ostatni największy projekt miliardera to budowa wraz z polskim rządem i firmami z Korei Południowej elektrowni atomowej. – Wspieramy ten projekt – powiedział Maciej Stec, wiceprezes Cyfrowego Polsatu, podczas telekonferencji z dziennikarzami. Pytany, w jaki sposób i ile to kosztuje firmę, uzupełnił, że chodzi o wsparcie koncepcji, jako takiej.

Druga kwestia, która dotyczy już samego Cyfrowego Polsatu, to wysokie zadłużenie, powodujące, że i odsetki od kredytów, napędzone decyzjami Rady Polityki Pieniężnej nie należą do niskich. W samym III kwartale obsługa długu kosztowała grupę ponad 200 mln zł.

Zapomniane czynniki

Czynnikiem ryzyka dla wycen telekomów było wejście na polski rynek grupy Iliad. Najpierw przejęła ona sieć komórkową Play, a potem telewizję kablową UPC. Na razie po przepływie klientów między operatorami nie widać, aby strategia komunikacyjna (hasło: „W Play płacisz mniej”) i wspólne działania marketingowe Play i UPC miały być groźne dla konkurencji.

W III kwartale wszyscy duzi operatorzy w kraju odnotowali wzrost przychodów, dzięki podwyżkom cen usług i smartfonów.

Oznaką, że coś się dzieje, powinny być rosnące wskaźniki rezygnacji. W grupie Cyfrowy Polsat widać malejącą liczbę abonentów płatnej telewizji, ale wskaźnik rezygnacji klientów pozostaje stabilny.

Ciekawe, że dużą zmianę widać w segmencie telefonii na kartę w Orange Polska. W III kwartale tzw. churn miał poziom aż 14,6 proc. (skok o kilka pkt proc.). Jak wyjaśnia pytany przez nas Leszek Iwaszko odpowiedzialny za relacje z inwestorami w spółce, od tego okresu zmieniono definicję raportowanych kart pre-paid. Ze statystyk wycinane są obecnie startery, które przez trzy miesiące pozostały niedoładowane. Wcześniej operator czekał z taką decyzją rok.

To, że dziś nie widać wojny cen nie oznacza, że nie wróci ona w przyszłości.

Telekomy z jednej strony chciałyby doszlusować z cenami do średniej unijnej, z drugiej jednak wchodzą w nową fazę rozwoju rynku. Powstające hurtowe sieci telekomunikacyjne sprawić mogą docelowo, że liczyć będzie się nie jakość sieci, ale oferta: jej skład i cena.

Nad sektorem wisi nadal sprawa dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej i kosztów aukcji 5G. Zdaniem Puchalskiego, aukcja będzie istotna dla inwestorów dopiero wtedy, gdy za pasmo trzeba będzie zapłacić dużo ponad 1 mld zł.

Co do ryzyka, że Orange Polska (ale i nie tylko) będzie zmuszony wymienić sprzęt od chińskiej firmy Huawei, to taki scenariusz zdaje się być brany pod uwagę w coraz mniejszym stopniu nawet w samym Orange Polska. – Nie widzimy obecnie powodu, by wymieniać urządzenia – mówi Julien Ducarroz.

Pytany o wybór drugiego dostawcy infrastruktury (pierwszym została Nokia) dodaje, że nie podpisał z nikim jeszcze długoterminowego kontraktu, a proces wyboru jest w toku.

Dywidendy AD 2023

Ani szef Orange Polska, ani dyrektor finansowa Cyfrowego Polsatu nie chcą dziś precyzować, czy ich firmy wypłacą w przyszłym roku dywidendy.

– W Grupie Polsat zakładamy kontynuowanie wypłaty dywidendy na poziomie zbliżonym do 1 zł na akcję. W Orange Polska możliwe jest jej podniesienie, ale prawdopodobnie jeszcze nie do 50 gr – uważa Dominik Niszcz, analityk Trigona DM.

Nora Nagy z Erste Group też spodziewa się wypłat. W Cyfrowym Polsacie minimum 1 zł.