– To był wyjątkowy rok. Dzięki wielu umowom z kontrahentami przychody grupy Hawe w 2011 roku będą – tak jak zapowiadałem – o wiele wyższe niż w 2010 roku. Może to być wzrost o kilkadziesiąt procent – powiedział Karney.
To oznacza, że w IV?kwartale ubiegłego roku przychody grupy przekroczyły znacząco 47 mln zł, których brakowało Hawe, aby osiągnąć poziom sprzedaży z 2010 r. Według prezesa zysk netto także będzie wyższy niż w 2010 r.
Karney przyznał przy tym, że nie doszło do podpisania umów z grupą Zygmunta Solorza-Żaka, których wartość szacowano nawet na 125 mln zł. Karney ma jednak nadzieję, że prędzej czy później do takiej kooperacji dojdzie.
– Najprawdopodobniej w połowie miesiąca podamy szczegółową prognozę wyników w 2011 roku – zapowiedział też prezes Hawe.
Zarząd Hawe walczy o zainteresowanie akcjami inwestorów giełdowych, w tym instytucji finansowych. Skala obrotów akcjami spółki wskazuje, że działania przynoszą efekty. Wczoraj z rąk do rąk przeszło ponad 15 mln walorów Hawe (jest ich w sumie nieco ponad 107 mln).
Hawe stara się o przejęcie TK Telekom. Konkuruje z kilkoma podmiotami. Samo nie planuje emisji akcji, ale nie wyklucza wpuszczenia do spółki zależnej inwestorów finansowych. 30 grudnia 2011 r. PKP poinformowało, że inwestorzy z krótkiej listy mogliby przeprowadzić due diligence w lutym. Wśród potencjalnych zainteresowanych pojawiły się jednak opinie, że w 2012 r. nie dojdzie do sprzedaży TK Telekom.
W 2010 r. przychody grupy Hawe wyniosły 101 mln zł, a zysk netto 37,2 mln zł. Po trzech kwartałach 2011 r. było to odpowiednio: 54 mln zł i 11,4 mln zł.