Ostateczna struktura oferty była inna, niż pierwotnie planowano. Jak wynika z doniesień?Reutersa, początkowo Eileme 2 AB miało wyemitować?papiery także w złotych, a transze w trzech różnych walutach miały mieć podobną wielkość.

Finalnie, wehikuł właściciela telekomu z papierów złotowych zrezygnował, co wyjaśniano przepisami polskiego prawa zabraniającego funduszom lokować pieniądze w papierach korporacyjnych o ratingu niższym niż inwestycyjny.

Transze obligacji Eileme 2 AB opiewały więc na 500 mln dolarów (kupon wyniósł tu 11,63 proc.) oraz 542 mln euro (11,75 proc.). Także i ta proporcja była różna od planowanej, która zakładała przewagę papierów denominowanych w dolarach. Polkomtelowi nie sprzyjał nagły wysyp kilku ofert zagranicznych spółek – wyjaśniali bankierzy.

930 mln euro blisko tyle uzyskał Polkomtel z emisji niezabezpieczonych obligacji denominowanych w euro i dolarach

Zapewniali jednocześnie, że popyt na obligacje Eileme 2 AB był wyższy niż podaż. W efekcie rynkowa cena papierów w pierwszym dniu handlu (piątek) była wyższa od emisyjnej.

Ponieważ walory sprzedawano poniżej nominału, ich rentowność w momencie oferty wynosiła 12 proc. dla papierów w dolarach i 12,5 proc. dla euroobligacji.

Pieniądze z emisji posłużyły Zygmuntowi Solorzowi-Żakowi do spłaty kredytu pomostowego stanowiącego część finansowania zorganizowanego przez banki na przejęcie operatora sieci Plus. Właściciel Polsatu zaciągnął na zakup Polkomtelu blisko 14,3 mld zł kredytów w różnej postaci. W sumie zapłacił za akcje operatora sieci Plus 15,1 mld zł, a jeśli uwzględnić, że wykupił obligacje z Catalyst oraz zgodził się, aby firma wypłaciła starym akcjonariuszom dywidendę – koszt biznesmena to łącznie 18,1 mld zł.

Spłata długu zaciągniętego przez nowego właściciela Polkomtelu przypada właśnie na telekom. Dlatego też w firmie trwa restrukturyzacja. W piątek serwis Telepolis.pl poinformował o kolejnych zwolnieniach na szczeblu dyrektorskim.