Wbrew temu, co można było sądzić inwestorem strategicznym, z którym rozmawiają władze Milmeksu, nie jest grupa MNI, którą podpisała z Milmeksem swojego czasu list intencyjny udzielając mu wyłączności na negocjacje zakupu aktywów, ani żaden operator telekomunikacyjny działający w kraju.
W komunikacie wystosowanym na rynek Catalyst, na którym Milmex notuje swoje obligacje poinformowano, że firma prowadzi bliskie zakończenia rozmowy z funduszem Cameron Private Investment Ltd. z Izraela, z którą łączy ją list intencyjny.
Jak podał Milmex, strony obecnie mają doprecyzowywać:
· warunki współpracy kapitałowej w obszarze telekomunikacji oraz IT oraz znaczącego dokapitalizowania spółki z jednoczesnym objęciem przez inwestora udziałów w spółce
· zasady współpracy w działaniach mających na celu pozyskanie ogólnopolskich rezerwacji częstotliwości przede wszystkim 800 MHz, 2600 MHz, a także 3400-3800 MHz, w celu rozszerzenia zakresu terytorialnego działania spółki oraz oferowania usług dostępu do Internetu szerokopasmowego w technologii LTE i usług telemetrycznych;
· warunki finansowania krótkookresowego do uruchomienia w bieżącym miesiącu.
Cameron Private Investment to mało znany podmiot na warszawskim rynku kapitałowym. Pojawił się już w dwóch innych firmach notowanych na małym rynku warszawskiej GPW.
Pierwszą z nich był Sobet (obecnie w upadłości likwidacyjnej, wykluczona z NewConnect w sierpniu), a drugą PSW Capital (kontrolowana przez Dom Inwestycyjny Platinum Capital), która to firma podpisała z Cameron Private Investment umowę sprzedaży firmy zależnej Weglopex Holding. Transakcja miała zostać zrealizowana do dziś.
Milmex potrzebuje pilnego wsparcia, ponieważ od końca sierpnia winien jest pieniądze obligatariuszom, posiadającym jedną z serii papierów dłużnych (KOM12D). Termin ich wykupu minął właśnie z końcem sierpnia. Jak poinformował wtedy (przepraszając w giełdowym komunikacie) ma problemy z płynnością w związku z opóźnieniami w spływie nieco ponad 8 mln zł dotacji unijnych.
O kłopotach Milmeksu pisaliśmy tutaj.