Wydobycie srebra pozostaje stabilne i wynosi około 1 miliard uncji rocznie. Ponieważ blisko 70–80 proc. srebra pochodzi jako produkt uboczny z kopalń ołowiu, cynku, miedzi czy złota, cena samego srebra nie jest głównym czynnikiem decydującym o opłacalności tych projektów. Rynek jest bardzo nieelastyczny – uruchomienie nowych kopalni srebra zajmuje wiele lat.

Od 2020 r. popyt na srebro wyraźnie przyspieszył – zarówno przemysł, jak i inwestorzy zwiększają zakupy. Według szacunków Metals Focus w każdym z ostatnich sześciu lat rynek zamykał się deficytem od 130 do 290 mln uncji. Najprawdopodobniej ujemny bilans utrzyma się w najbliższych latach, a deficyt może nawet rosnąć. Srebro jest najlepszym przewodnikiem prądu wśród metali, dlatego najmocniej korzysta na globalnej transformacji energetycznej i technologicznej. Największe przyrosty zużycia generują panele fotowoltaiczne, samochody elektryczne oraz ogólnie rosnąca ilość elektroniki użytkowej.

Kolejną potencjalną szansę dla rynku właśnie zasygnalizował Samsung. Koreański gigant zaprezentował nową technologię baterii do aut elektrycznych, która miałaby zapewnić zasięg nawet 1000 km i czas ładowania zaledwie 9 minut. Komercjalizacja wydaje się już blisko. Nowe ogniwa wymagałyby aż 1 kg srebra na baterię – czyli około 20 razy więcej niż obecne konstrukcje litowo-jonowe. Gdyby technologia weszła do masowej produkcji, roczne zużycie srebra przez sektor motoryzacyjny mogłoby wzrosnąć nawet do 500 mln uncji.