Przez całą poniedziałkową sesję giełdowi inwestorzy mocno wyprzedawali akcje Unimotu. Chwilami ich kurs spadał nawet do 125,2 zł, czyli aż o 9,3 proc. Ostatecznie na zamknięciu notowań wyniósł 131,6 zł (-4,6 proc.).
Powodem nadpodaży były słabsze od oczekiwanych wyniki finansowe wypracowane w IV kwartale. Spółka szacuje, że w tym czasie kluczowy dla grupy kapitałowej wskaźnik, czyli skorygowana EBITDA, wyniósł 41 mln zł. Tym samym w ujęciu rok do roku spadł o 82,5 proc. To przede wszystkim następstwo trudnej sytuacji na rynku oleju napędowego. Jego krajowe ceny były niższe od światowych, co zmusiło grupę do ograniczenia obrotu dieslem. W rezultacie skupiano się na eksporcie paliw do Ukrainy, realizacji zobowiązań na dostawy, które już wcześniej zostały zaciągnięte, oraz dostarczaniu oleju napędowego do własnej sieci stacji Avia. Zarząd spółki ocena, że w związku z sytuacją zaistniałą na polskim rynku diesla grupa utraciła korzyści rzędu 72 mln zł.