Wydłużanie terminów płatności to, jak deklaruje Dawid Piekarz, rzecznik prasowy Orlenu, jedna z form optymalizacji w dziedzinie zarządzania tzw. kapitałem pracującym. – My nic nikomu nie narzucamy, lecz negocjujemy – podkreśla.
[srodtytul]Gigantyczna siła perswazji[/srodtytul]
Mimo zapewnień Piekarza, niektórzy, zwłaszcza mniejsi, dostawcy płockiego koncernu zaczynają głośno narzekać na jego nową politykę regulowania płatności. Ich pozycja w negocjacjach z kolosem jest słaba. – Orlen ma gigantyczną siłę negocjacyjną – potwierdza Andrzej Szczęśniak, niezależny analityk rynku paliw. – Taka polityka poprawia oczywiście jego płynność, ale pogarsza płynność kontrahentów, a to może doprowadzić do zatorów płatniczych – przyznaje.
Konrad Anuszkiewicz, analityk Ipopema Securities, przypomina, że największe wydatki, jakie co roku ponosi płocki koncern, związane są z zakupem ropy naftowej oraz z inwestycjami. Tegoroczny CAPEX, czyli łączny poziom wydatków inwestycyjnych w Orlenie, zgodnie z planami zarządu miałby sięgnąć około 3,5 mld zł.
[srodtytul]Z Rosjanami ten numer nie przejdzie[/srodtytul]
– Nie sądzę, żeby rosyjskie spółki, które dostarczają ropę do Płocka, były skłonne przystać na wydłużenie terminów płatności. Myślę nawet, że jest dokładnie odwrotnie – mówi Anuszkiewicz. Maksymalny okres regulowania płatności za dostawy ropy naftowej to, według naszych informacji, jeden miesiąc. Bywa jednak, że za transporty trzeba zapłacić szybciej.
Zdaniem specjalisty z Ipopema Securities kontrakty z firmami, które realizują zlecone przez płocki koncern inwestycje, dają natomiast bardzo wiele możliwości wydłużania terminów rozliczeń. – Orlen ma tu z pewnością sporą siłę perswazji i na pewno z niej korzysta – mówi analityk. – Najwyraźniej zjawiska, z jakimi od kilku miesięcy mieliśmy już do czynienia w innych branżach, teraz zaczynają się pojawiać również w sektorze paliwowym – mówi Marcin Palenik z Millennium DM.
Opinie specjalistów na temat skutków wydłużania terminów płatności przez Orlen są podzielone. – Wprawdzie takie działanie poprawia płynność spółki, ale na dalszą metę żadnych korzyści finansowych z tego tytułu mieć ona nie będzie. Natomiast pokazuje to, że w firmie nie dzieje się najlepiej – dodaje Palenik.
[srodtytul]Z punktu widzenia spółki to pozytywne zjawisko[/srodtytul]
– Przedstawiciele Orlenu już jakiś czas temu deklarowali, że w koncernie trwają prace nad systemem zarządzenia kapitałem obrotowym. Wydłużenie terminów płatności to najwyraźniej jeden z jego elementów. Odbieram to jako bardzo pozytywne zjawisko – ocenia natomiast Anuszkiewicz z Ipopema Securities.